Uciążliwy fetor od kilku dni unosi się nad największymi tarnowskimi osiedlami w północnej części miasta. Zapach był na tyle dokuczliwy, że mieszkańcy zasypali tarnowską straż miejską lawiną zgłoszeń w tej sprawie. Jak wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków Zofia Hebda, wszystko wskazuje na to, że smród pojawił się przez prowadzone w rejonie osiedla Legionów prace przy sieci ciepłowniczej.
Na smród narzekają mieszkańcy osiedla Legionów, Błoń ale i okolic ulicy Jana Pawła II. Zapach był na tyle uciążliwi że mieszkańcy zasypali tarnowska straż miejską lawina zgłoszeń w tej sprawie.
- Śmierdziało po prostu szambem, kanałem... - skarżyli się zapytani przez Radio Kraków tarnowianie.
Według Zofii Hebdy z tarnowskiej straży miejskiej, "funkcjonariusze ustalili, że fetor wydawała ziemia poruszana przy wykopach. Być może było tam bagno albo gospodarstwa rolne i tam składowano obornik".
"Niedługo nie będzie tu już śmierdziało" - obiecują natomiast pracujący przy wykopach robotnicy. Dodają jednak, że prace w tym miejscu Tarnowa mogą potrwać jeszcze około 2 tygodni.
Mimo wszystko sprawą fetoru nad północnymi osiedlami Tarnowa zajął się także Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska.
Posłuchaj wypowiedzi
(Agnieszka Wrońska/ew)