Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Na razie nie będzie bezpiecznego kąpieliska w Radłowie

Na razie nie będzie bezpiecznego kąpieliska na popularnym zalewie w Radłowie. Jego utworzeniem miał się zająć nowy dzierżawca tego terenu wybrany jeszcze w październiku ubiegłego roku, dopiero w drugim przetargu. Firma z Jastrzębi do końca kwietnia płaciła gminie ponad 8 tysięcy złotych za dzierżawę terenu, choć nie pobierała opłat za parkowanie, co było jej obowiązkiem. Na początku czerwca dzierżawca napisał do gminy, że rezygnuje i nie bierze odpowiedzialności za bezpieczeństwo na terenie popularnego zalewu w Radłowie.

Na razie nie będzie bezpiecznego kąpieliska w Radłowie
Fot. małopolska policja

Posłuchaj, co mówi mówi burmistrz Radłowa Zbigniew Mączka

"Zrobiliśmy tam kontrolę. Zauważyliśmy, że śmieci są niewywożone, tylko dwa toi toie, nie jest to wszystko zabezpieczone, nie było tak jak w umowie, więc umowę rozwiązujemy z podmiotem. Przerosło chyba ich możliwości, żeby coś zorganizować. Wiem, że prowadzą inną działalność gospodarczą. Skupili się na tej działalności, a w tej chwili, jak przyszedł sezon, nic tam w ogóle nie ma, ani oznaczeń "zakaz kąpieli", kompletnie nic"

- mówi burmistrz Radłowa Zbigniew Mączka.

Mączka dodaje, że w tej sytuacji gmina będzie chciała awaryjnie powierzyć zajmowanie się terenem zalewu wcześniejszemu dzierżawcy, ale nawet jeśli uda się to zrobić, to na pewno nie będzie on w stanie w tak krótkim czasie stworzyć tam bezpiecznego kąpieliska. Burmistrz liczy na to, że uda się chociaż rozwinąć pływające koraliki na wodzie blisko brzegu, żeby sugerowały osobom dokąd mogą wejść do wody na zalewie w Radłowie, który powstał po żwirowni i dlatego ma wiele niebezpiecznych uskoków i jest bardzo głęboki. W lipcu ubiegłego roku utonęło tam dwóch 19-latków, a w ciągu kilkudziesięciu lat już 30 osób.

Zbigniew Mączka przyznaje, że formalną podstawą do zerwania umowy ze strony nowego dzierżawcy było to, że gmina nie wykazała w przetargu wszystkich działek oraz ich statusu. Burmistrz Radłowa podkreśla jednak, że kiedy pracownik zdał sobie z tego sprawę, poinformował kilka miesięcy temu dzierżawcę, który wtedy nie robił z tego powodu problemu. Dlatego zdaniem burmistrza teraz to była tylko wymówka do zerwania umowy. 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu