Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Na czerwone uważajcie. Jest pierwszy pozew za wypadek na śliskim tarnowskim Rynku

To była tylko kwestia czasu. Jak dowiedziało się Radio Kraków, tarnowski sąd zajmuje się pierwszym pozwem o odszkodowanie i zadośćuczynienie za upadek na śliskiej płycie Rynku. Sprawa jest już właściwie rozstrzygnięta, pozostaje kwestia wysokości odszkodowania. O problemie śliskich czerwonych pasków mówimy co najmniej od czterech lat, kiedy zakończyła się przebudowa najważniejszego placu w Tarnowie. Miasto przekonuje, że chce coś z tym zrobić, ale może tak się stać dopiero za 3 lata.

Na czerwone uważajcie. Jest pierwszy pozew za wypadek na śliskim tarnowskim Rynku
Tarnowski Rynek. / fot: B. Maziarz

„Jeśli zęby chcesz wstawione – śmiało wejdź na te czerwone. Jeśli chcesz mieć swoje zęby, chodź po szarym lub nie tędy” – kartki z takim oryginalnym ostrzeżeniem pojawiły się niedługo po zakończeniu remontu tarnowskiego Rynku na ścianach kamienic. Dawno ich jednak nie ma. O tym jak poważny jest to problem, boleśnie przekonała się pani Barbara, która dwa lata temu poślizgnęła się na płycie tarnowskiego Rynku i oddała sprawę do sądu.

- Okazało się, że mam skomplikowane złamanie rzepki kolanowej. Przebyłam operację, tę rzepkę mi zespolono. Przez kilka tygodni miałam gips, potem miałam ortezę, także w sumie przez cztery miesiące byłam unieruchomiona. Po pół roku od tej pierwszej operacji miałam drugą operację, bo trzeba było usunąć zespolenie w rzepce. No i od tego czasu praktycznie cały czas to kolano niedomaga, wymaga rehabilitacji. Nie wiem, czy wywróciłam się na tych czerwonych płytkach, bo było ciemno, wyglądały na czarne, było bardzo ślisko - mówi.

Wątpliwości co do tego, który element płyty tarnowskiego Rynku jest niebezpieczny, nie miał mężczyzna, który pomógł kobiecie po wypadku i zeznawał teraz w sądzie.

- Rynek w Tarnowie jest skonstruowany z takich większych płyt, powiedzmy szarych, poprzecinanych bardzo śliskimi płytami granitowymi, tak bym to określił. One są powodem upadku. Dla mnie nieistotne było, czy one były pokryte piaskiem, czy nie, bo i tak było ślisko, piasek nie pomaga na poślizgnięcie się na tej nawierzchni - zeznawał. "To jakby są takie czerwone płytki między tym co tworzy taką szachownicę, są okropnie śliskie" - przekonywał nawet pracownik firmy odśnieżającej płytę tarnowskiego Rynku.

Ta wiedza w Tarnowie jest jednak niemal powszechna.

- Jak idę, to po prostu omijam te czerwone, bo te szare są w porządku. Ja nie wiem, kto to wymyślił w ogóle te czerwone. Parokrotnie się poślizgnęłam. Uważam, że nie powinny być takie śliskie płytki w centrum miasta, w samym Rynku - opowiadają mieszkańcy.

fot. Bartłomiej Maziarz, archiwum RK

Tarnowscy urzędnicy chyba wiedzieli, co się święci, bo jeszcze przed remontem Rynku pytali projektanta, czy nie lepiej wyłożyć te elementy granitem o innej szorstkości. Projektant się jednak nie zgodził i przekonywał, że czerwone elementy mają potrzebne atesty. Takie ułożono.

- Co gorsze, na razie nie można z tym wiele zrobić. Zaraz po okresie trwałości projektu przystąpimy do frezowania tych śliskich elementów, przynajmniej delikatnego. Czasem tak się dzieje, że musimy poczekać, trochę jak z rowerem miejskim. Dopóki jest okres trwałości projektu, musimy się w jakiś sposób uzbroić w cierpliwość, ale znamy problem i będziemy chcieli mu zaradzić – przyznaje prezydent Jakub Kwaśny.

Okres trwałości projektu, związany z dofinansowaniem unijnym do przebudowy tarnowskiego Rynku, kończy się dopiero we wrześniu 2027 roku. Wcześniej tarnowscy urzędnicy mogą co najwyżej pokryć śliskie czerwone płytki specjalnym środkiem, który ma je uszorstnić. Takie prace były już wykonywane. Kosztują około 20 tysięcy złotych i pomagają jedynie co najwyżej na kilka miesięcy.

W sprawie pozwu pani Barbary sąd poinformował, że uwzględni jej powództwo, choć nie w całej wysokości, bo poszkodowana kobieta domagała się 60 tysięcy złotych odszkodowania i zadośćuczynienia m.in. za koszty leczenia. Zapłaci ubezpieczyciel odpowiedzialnej za odśnieżanie Rynku firmy MPGK, ale jak zauważa radny Mirosław Biedroń, który apeluje do miasta o rozwiązanie problemu śliskiej nawierzchni Rynku, przełoży się to na pewno później na wysokość składki za ubezpieczenie dla miejskiej spółki i w konsekwencji na wszystkich mieszkańców.

Remont płyty tarnowskiego Rynku kosztował ponad 5,5 miliona złotych

Komentarze

Powiązane

  • Uwaga na czerwone płytki na Rynku w Tarnowie

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Chciał dojechać do węzła autostrady Tarnów - Centrum, wjechał tirem na Rynek

    Bartłomiej Maziarz

  • Spalona kamienica wciąż szpeci tarnowski Rynek. Właściciele nie przejmują się wytycznymi i karami

    Bartłomiej Maziarz

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego