Po Krakowie, Bochni czy Limanowej - dziś mieszkańcy Tarnowa protestowali przeciwko przyjmowaniu islamskich imigrantów. Na manifestację na Placu Sobieskiego niedaleko Rynku przyszło około 200 osób.
posłuchaj uczestników manifestacji
Byli to przede wszystkim młodzi ludzie, w tym kibice obu tarnowskich klubów. Ale wśród manifestujących przeciw przyjmowaniu islamskich imigrantów było też kilka rodzin oraz osoby starsze. Oni podkreślali, że w pierwszej kolejności Polska powinna zadbać o powrót do kraju emigrantów zarobkowych oraz repatriantów.
Wśród uczestników można był też spotkać tarnowian, którzy "nie mają nic" do imigrantów, ale uważają, że Polska nie jest przygotowana chociażby do przeprowadzenia weryfikacji przyjmowanych osób i dlatego się ich boją. "Niemcy sobie nie dają rady, chociaż znamy ich z doskonałej organizacji. Więc przypuszczam, że nie jesteśmy do tego przygotowani". - podkreślał jeden z rozmówców Radia Kraków.
Tarnowska manifestacja przeciwko przyjmowaniu islamskich imigrantów przebiegła w miarę spokojnie. Po zakończeniu spotkania na Placu Sobieskiego zwaśnieni kibice tarnowskich klubów zaczęli się prokować, ale oddzieliła ich policja i skończyło się na słownych zaczepkach.
Władze Tarnowa zadeklarowały wojewodzie, że mogłyby przyjąć maksymalnie cztery rodziny imigrantów, ale nie wiadomo gdzie mieliby mieszkać i kto by za to płacił.
W mieście od lipca mieszka czterosobowa rodzina chrześcijan z Syrii, którymi opiekuje się fundacja Ziemia Obiecana, która niedawno przyjęła drugą rodzinę chrześcijańskich uchodźców. I zapowiada, że to nie koniec.
Bartek Maziarz/bp