Od miesiąca mogą po niej przejeżdżać, ale jeszcze przez kilka tygodni kierowcy nie będą mieli się gdzie zatrzymać na autostradzie z Tarnowa od Dębicy. Drogowcy skupili się na otwarciu drogi przed 1 listopada. Pozostałe prace, które nie były do tego konieczne, odłożyli na później. Stąd m.in. miejsce ograniczenie prędkości do 110 km na godzinę.
"Teraz Miejsca Obsługi Podróżnych są już praktycznie, gotowe, ale muszą jeszcze zostać odebrane przez nadzór budowlany" - wyjaśnia kierownik budowy autostrady Filip Bacik z firmy Strabag.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem MOPy na autostradzie z Tarnowa do Dębicy powinny zostać uruchomione na przełomie roku. Nieco dłużej kierowcy poczekają na przejazd po tej drodze z prędkością 140 kilometrów na godzinę. Przez prace wykończeniowe i procedury odbiorowe, w niektórych miejscach obowiązuje ograniczenie do 110 kilometrów na godzinę.
Jak jednak dodaje Bacik ekrany akustyczne oraz ogrodzenia są już w pełni gotowe. Potrzebna jest jeszcze pozytywna opinia nadzoru budowlanego. Kiedy to nastąpi będzie można zlikwidować ograniczenia prędkości do 110 km/h.
"Mam nadzieję, że uda nam się to jak najszbybciej zrobić - jeszcze na samym początku przyszłego roku w pełni to uruchomić. Natomiast wszystko zależy teraz od pogody i tak na prawdę dojazdu do niektórych elementów po to żeby je skontrolować". - wyjaśniał w rozmowie z Radiem Kraków, Filip Bacik.
(Bartłomiej Maziarz/ko)