Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mieszkaniec gminy Lipnica Murowana zygzakiem próbował dojechać do pracy

4 promile alkoholu w organizmie miał kierowca samochodu dostawczego, którego zatrzymał policjant jadący na służbę w Nowym Wiśniczu. Sprawcą okazał się 36-letni mieszkaniec gminy Lipnica Murowana.

Mieszkaniec gminy Lipnica Murowana zygzakiem próbował dojechać do pracy
fot: K. Surówka

Mężczyzna wpadł na gorącym uczynku. Policjant wyszedł na przejście dla pieszych, wylegitymował się i zatrzymał kierowcę. 36-latek nie stawiał oporu. Mundurowy zabrał mu kluczyki i kazał dojść do pobliskiego komisariatu. Kierowca miał problemy, by przejść tak krótki odcinek i utrzymać równowagę.

Okazało się, że 36-latek już wcześniej stracił prawo jazdy. Teraz grozi mu do 2 lat więzienia i 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"