12-latka zakrztusiła się ciastkiem podczas jedzenia. Jej młodszy brat natychmiast wykręcił numer alarmowy i powiadomił służby ratunkowe, które, gdy pojawiły się w domu, udzieliły niezbędnej pomocy poszkodowanej.
10-letni Szymon tłumaczył policjantom, że gdy tylko zauważył, że siostra zaczęła się krztusić i ma problem z oddychaniem, bez zastanowienia wykręcił numer alarmowy 112. Następnie wykonywał polecenia dyżurującego ratownika i czekał na przybycie służb ratunkowych.
Przybyli na miejsce ratownicy zastali 12-latkę na szczęście przytomną i oddychającą. Zdecydowali jednak o jej przewiezieniu do tarnowskiego szpitala w celu przeprowadzenia kilku badań.
W międzyczasie do domu wróciła matka dzieci, która natychmiast pojechała do szpitala, gdzie trafiła jej córka. Policja podkreśliła, że cała sytuacja skończyła się szczęśliwie dzięki prawidłowemu zachowaniu chłopca. "Jego przytomność, opanowanie i prawidłowa reakcja pozwoliła na właściwe postępowanie w sytuacji kryzysowej, w jakiej się znalazł" - wskazały służby.
Gratulujemy Szymonowi - taka braterska postawa zasługuje na medal!