Podtarnowskie Ciężkowice już od kilku lat starają się o miano miejscowości uzdrowiskowej. "Mamy już dokumenty potwierdzające, że woda z naszego ujęcia w Rakutowej jest lecznicza. Potwierdził to Instytut w Poznaniu" - mówi Zbigniew Jurkiewicz, burmistrz Ciężkowic. Ciężkowice mają także dokumentację potwierdzającą, że powietrze na terenie gminy jest czyste i zdrowe. Brakuje jednak najważniejszego - infrastruktury uzdrowiskowej. Gmina przygotowała projekt Parku Zdrojowego i czeka na decyzję o dofinasowaniu. Złożyła także wniosek o dofinansowanie odwiertu w Rakutowej.
- Liczyliśmy, że szybciej będą rozpatrywane nasze wnioski i przyznawane środki pomocowe. Niestety dopiero teraz mamy nabory na nasze projekty. Zapowiadane są środki na III kwartał. Bedziemy korzystać z każdego źródła, żeby to realizować - dodaje Jurkiewicz.
Na realizację tych marzeń Ciężkowice potrzebują ponad 30 milionów złotych. Jak przyznaje burmistrz, najwcześniej w 2020 roku jest szansa na to, że uda się skompletować dokumenty i infrastrukturę do wystąpienia o status uzdrowiska.
(Agnieszka Wrońska/ko)