Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Komunikacja miejska z wyłączoną klimatyzacją. Bezpieczniej czy wręcz przeciwnie?

W gorące dni pasażerowie komunikacji miejskiej w całej Polsce nie będą mieli łatwego życia. Coraz więcej operatorów transportu publicznego decyduje się na wyłącznie klimatyzacji w pojazdach. Powodem jest próba ograniczenia rozprzestrzeniania się korona wirusa w autobusach, czy tramwajach. Tak stało się już między innymi w Warszawie, Kielcach, Krakowie i Tarnowie.

Komunikacja miejska z wyłączoną klimatyzacją. Bezpieczniej czy wręcz przeciwnie?
Fot. Marek Lasyk

Jerzy Wiatr, prezes tarnowskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji tłumaczy, że wyłącznie urządzeń chłodzących ma pomóc w mniejszej emisji wirusa wewnątrz autobusu. Jeśli nie będziemy używać klimatyzacji, pasażerowie będą częściej otwierać okna - dodaje Wiatr. - Kiedy otwarte są okna, będzie lepsza  cyrkulacja powietrza, wymiana i ryzyko zakażenia jest wtedy bardzo niskie.

Wyłączenie klimatyzacji w środkach komunikacji publicznej, która ma ograniczyć emisję koronawirusa w autobusie czy tramwaju, jest jak wylanie dziecka z kąpielą - krytycznie komentuje pomysły wielu miejskich przewoźników Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jego zdaniem podejmowane w całym kraju decyzje o wyłączeniu urządzeń schładzających powietrze w niewielkim stopniu będą pomagały w ograniczeniu rozprzestrzeniania się wirusa. Kluczowe w całym procesie emisji wirusa nie jest to, czy przejdzie on przez klimatyzator, czy zwykły wentylator - ale to, że takie urządzenia powoduje ruch powietrza wewnątrz pojazdu - tak samo jak otwarte okna - przekonuje Dzieciątkowski. - Jeżeli będziemy mieli otwarte okna, to też mamy dużą szansę, że jeżeli będzie człowiek zakażony bez maseczki i kichnie czy kaszlnie, to niesiony prądem powietrza przez otwarte okno wirus może niekoniecznie wylecieć przez okno, ale zostać powiany w głąb autobusu.

Wirusolodzy przekonują, że o wiele skuteczniejszą metoda w ograniczeniu emisji wirusa byłoby większe egzekwowanie przez przewoźników zasad reżimu sanitarnego takiego jak choćby zachowanie dystansu między pasażerami i noszenie masek zakrywających usta i nos.  

Warto tez zauważyć, że większość współczesnego, nowoczesnego taboru komunikacji miejskiej wyposażona jest jedynie w niewielką ilość uchylanych okien. Co w przypadku ciepłych dni i raczej wolnego miejskiego rytmu poruszania się samochodów - daje nikłe szanse na schłodzenie i przewietrzenie wnętrza pojazdów.

Marcin Golec/jgk
 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu