Jest szansa na rozwiązanie problemu wąskiego gardła na ulicy Lwowskiej w Tarnowie. Są tam tylko dwa pasy, podczas gdy na pozostałych fragmentach drogi krajowej numer 73 przebiegającej przez Tarnów są cztery. Miasto otrzymało z Ministerstwa Infrastruktury na początku roku 12,5 miliona złotych na poradzenie sobie z tym problemem. Teraz okazało się, że wszystkie trzy oferty złożone do przetargu mieszczą się w kwocie 23 milionów złotych, które zamierzało na to wydać miasto. Zadanie nie będzie łatwe. Żeby poszerzyć drogę pod wiaduktem na ulicy Lwowskiej, trzeba zlikwidować chodniki i wykonać podwieszaną kładkę dla pieszych i rowerzystów pod sąsiednim mostem.
Posłuchaj co mówi Krzysztof Kluza, pełniący obowiązki dyrektora Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie
- Jak podpiszemy umowę, to trzeba będzie tak zaplanować prace, by nie kolidowały z ruchem i by nie były prowadzone równolegle z ulicą Tuchowską. Ten ruch nie może być zbytnio obciążony. Najpierw nastąpi przesunięcie chodnika, udrożnienie tego drugiego wiaduktu, żeby piesi też mogli przechodzić - wyjaśnia Krzysztof Kluza, pełniący obowiązki dyrektora Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie.
Teraz przed urzędnikami odpowiedzialne zadanie i dokładne sprawdzenie ofert. Między dwiema pierwszymi ofertami jest tak niewielka różnica, że odrzucony wykonawca może się potem odwoływać. Miasto ma już od dwóch lat pozwolenie na poszerzenie przejazdu pod wiaduktem na ulicy Lwowskiej.
Oferty na rozbudowę ulicy Lwowskiej wynoszą od 21 milionów 849 tysięcy, przez 21 milionów 982 tysiące, do 22 milionów 843 tysięcy złotych.
Sprawa "wąskiego gardła" na ulicy Lwowskiej mogła być już dawno załatwiona, kiedy Polskie Linie Kolejowe remontowały tarnowskie wiadukty kolejowe, w tym także ten na ulicy Lwowskiej. Na to z niewiadomych powodów zgodził się wtedy Tarnowski Zarząd Dróg Miejskich, nie wymagając przy tym poszerzenia przejazdu pod wiaduktem.