Szpeci tarnowski rynek i wciąż nie wiadomo, co z nią zrobić. Chodzi o kamienicę nr 6 przy Rynku – spalony budynek w sercu miasta, który od lat nie jest dobrą wizytówką Tarnowa. Choć urzędnikom udało się odkupić obiekt od prywatnego właściciela, co miało otworzyć drogę do jego rewitalizacji, problemem pozostaje brak pieniędzy i pomysłu na jego zagospodarowanie. Miasto wciąż jednak szuka rozwiązania – zapewnia w rozmowie z Radiem Kraków prezydent Tarnowa, Jakub Kwaśny.
Mówią mieszkańcy Tarnowa
Jest nowa koncepcja - zaadoptowanie tego miejsca na potrzeby mieszkaniowe miasta.
Dużo pieniędzy na budownictwo społeczne. Zadam radnym i mieszkańcom pytanie, czy wyobrażają sobie, aby pojawił się tam, w ładnej, stylizowanej kamienicy blok mieszkalny z mieszkaniami w ramach TBS-u, ale z niską partycypacją
– zapowiada prezydent miasta.
Nad pomysłem prezydenta ma pochylić się prezes Tarnowskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Przy realizacji tego pomysłu można byłoby skorzystać z dopłat rządu do budownictwa społecznego.
Jeżeli jest pomysł, trzeba go przeanalizować, pokazać, jak by to mogło wyglądać. Poprosiłem pana prezesa, aby się nad tym zastanowił. Rozważam wszystkie możliwe scenariusze
– mówi Jakub Kwaśny.
Mieszkania w centrum mają swoje zalety ale i sporo wad - wiadomo, że trudno byłoby tam chociażby wygospodarować parking. Tarnowianie są podzieleni w tej kwestii.
W najbliższym czasie kamienica wstydu ma zostać zasłonięta wielkoformatowymi wydrukami - tak by choć trochę ukryć jej zniszczoną elewację.