Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jest kolejny krok do budowy wschodniej obwodnicy Tarnowa. Protesty nie ustają

Jak dowiedział się reporter Radia Kraków, Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska utrzymał w mocy oprotestowaną decyzję środowiskową i stała się ona ostateczną. Teoretycznie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad może ruszać do kolejnego etapu przygotowania inwestycji, która mogłaby powstać najwcześniej za około 5 lat. Budowie wschodniej obwodnicy Tarnowa towarzyszą jednak protesty mieszkańców Woli Rzędzińskej oraz osiedla Rzędzin, którzy nie wykluczają skargi do sądu. Chcą zmiany przebiegu trasy. To by jednak oznaczało rozpoczęcie prac od początku i kilka lat straty.

Jest kolejny krok do budowy wschodniej obwodnicy Tarnowa. Protesty nie ustają
Skrzyżowanie ulic Marusarz i Hanausek. Tędy miałaby przebiegać wschodnia obwodnica Tarnowa. / fot: B. Maziarz

Mieszkańcy ulicy Heleny Marusarz oraz Hanausek, przez których okolice ma przechodzić wschodnia obwodnica Tarnowa przekonują, że nie robi się obwodnicy w mieście oraz, że droga przetnie ich osiedle na pół. "Kiedy kilka lat temu budowałem dom, powiedziano mi w urzędzie, że nie będzie żadnej ingerencji w ten teren. Teraz poza naszymi plecami jest ustalany przebieg obwodnicy i nie możemy nic z tym zrobić. To nie jest tak, że komuś się tylko dom wyburzy. Co z tymi ludźmi co zostaną? Będą mieszkać w cieniu obwodnicy? Teraz mamy ciszę i spokój. Co się nam proponuje?" - mówią. Mieszkańcy osiedla Rzędzin dodają, że w decyzji środowiskowej określono, że drogą obok ich domów może przejeżdżać nawet 35 tysięcy samochodów na dobę. 

Jednak dyrektor krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Tomasz Pałasiński podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków, że kwestia wschodniej obwodnicy Tarnowa jest rozważana co najmniej od 8 lat, a decyzja środowiskowa była procedowana od 4 lat. "Więc trudno powiedzieć, że zaczynaliśmy coś, co nie miało poparcia. Na chwilę kiedy rozpoczynaliśmy wszystkie rozmowy, ustalenia obowiązywały. W tej chwili protesty mieszkańców wskazują na coś innego" - przyznaje Pałasiński

Oprotestowany wariant został uzgodniony między miastem i gminą Tarnów na przełomie 2014 i 2015 roku oraz wpisany przez Radę Miasta do studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania Tarnowa. Przebiega po granicy miasta i gminy, dzięki czemu Tarnów nie musiałby do niego dokładać tak dużo pieniędzy, jak w innych wariantach. Zakłada wyburzenie co najmniej 30 domów i 56 budynków gospodarczych, o dziesięć więcej niż w innych wariantach. Po protestach mieszkańców Woli Rzędzińskiej wójt Grzegorz Kozioł jesienią 2016 roku wycofał swoje poparcie dla takiego rozwiązania. Tłumaczył, że nadal jest to etap konsultacji całej inwestycji. 

Wycofywać nie zamierza się jednak prezydent Tarnowa. Roman Ciepiela przypomina, że podczas niedawnego spotkania przedstawiciel rzeszowskiego oddziału GDDKiA potwierdził, że nie są toczone żadne prace w sprawie budowy zjazdu z autostrady w Pilznie. "To oznacza, że dalej ciężarówki będą przejeżdżały aleją Jana Pawła II. Na to zgody nie ma. Wiąże nas umowa z GDDKiA na przygotowanie dokumentacji i kilka dni temu otrzymałem propozycję dalszego współfinansowania tych prac. Zatem Generalna Dyrekcja jest zdeterminowana, żeby prowadzić tę inwestycję. Skoro zgodnie z prawem uzyskała decyzję środowiskową, jest otwarta droga do dalszych prac. Nikt nie chce mieszkać przy drodze, wszyscy chcą mieć drogę" - dodaje. 

Roman Ciepiela przekonuje, że jakiś kompromis udało się znaleźć. "Gdyby zapytać mieszkańców osiedla Zielonego czy Jasna to przyklasną, bo odczują ulgę. Być może innym warunki mieszkaniowe się zmienią. Ale czy jest inne rozwiązanie? Takiego dzisiaj nie widać" - mówi. Prezydent przypomina, że obwodnica jest wpisana do krajowego programu budowy dróg, a decyzja środowiskowa daje podstawy do starania się o jej finansowanie.

Jednak mieszkańcy osiedla Rzędzin przekonują, że są mniej kontrowersyjne i uciążliwe dla ludzi warianty przebiegu trasy. Jak stanowczo podkreślają, czekali 3 lata na spotkanie w tej sprawie i nikt nie chciał ich słuchać. Ich zdaniem powinno dojść do zmiany przebiegu drogi. "To jest dla dobra ludzi. Uważam, że warto poświęcić nawet 2 czy 3 lata po to, żeby zrobić to na przyszłość. Przecież Tarnów się rozwija. Nie można zamknąć miasta obwodnicą. Jeśli jest taka możliwość to trzeba się nad tym zastanowić". 

Dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA przyznaje, że zmiana wariantu wiąże się z rozpoczęciem całego programu inwestycyjnego od nowa. "To się wiąże oczywiście z wytłumaczeniem się dlaczego ten program jest przerywany. Decyzja ministerstwa co do rozpoczęcia nowego programu inwestycyjnego też nie jest oczywista" - zastrzega Pałasińki. "Dopóki współpraca z samorządem przebiega w ten sposób, że jest ustalony i wybrany wariant trzeci to zamierzamy to kontynuować. Jeżeli samorząd zmieni zdanie, poinformuje nas o wycofaniu się z poparcia przebiegu, wtedy rozpoczniemy rozmowy od nowa. Oczywiście cofa nas to o kilka lat do tyłu" - dodaje. GDDKiA wydała do tej pory na przygotowanie dokumentacji dla wschodniej obwodnicy Tarnowa około 2 milionów złotych.  

Tymczasem jak wyjaśnia Monika Jakubiak - Rososzczuk z Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, spośród 500 odwołań od decyzji środowiskowej dla wschodniej obwodnicy Tarnowa, 200 zostało złożonych przez osoby, które nie były stronami. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska rozpatrzył pozostałe i doprecyzował m.in. warunki prowadzenia prac budowlanych pod kątem ograniczenia wpływu na środowisko. 

- Oznacza to tyle, że inwestor w tej chwili dysponuje ostateczną decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach i może uzyskiwać decyzje wykonawcze w celu realizacji przedsięwzięcia. Należy jednak pamiętać, że stronom postępowania odwoławczego przysługuje prawo do wniesienia skargi na rozstrzygnięcie GDOŚ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie  - wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków Monika Jakubiak-Rososzczuk.

(Bartłomiej Maziarz/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"