Jest areszt dla sprawcy śmiertelnego wypadku, do którego doszło w niedzielny poranek w podtarnowskim Pawęzowie. W jego wyniki zginęła jedna osoba, a druga w ciężkim staniem trafiła do szpitala. 20-latkowi za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym i prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu grozi nawet 12 lat wiezienia.
Prokuratura Rejonowa na podstawie zebranych przez tarnowską policję dowodów wystąpiła do sądu o areszt dla kierowcy Toyoty, która w niedzielny poranek z impetem wbiła się z jedno z betonowych przęseł melioracyjnych w Pawęzowie. Prowadzący osobówkę 20-latek wyszedł z wypadku bez szwanku, a przeprowadzone na miejscu zdarzenia badanie policyjne wykazało, że w wydychanym powietrzu miał ponad 1,4 promila alkoholu. Sąd nie miał wątpliwości, że zebrany materiał dowodowy jest wystarczający do umieszczenia w areszcie młodego kierowcy na najbliższe 3 miesiące.