Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jest akt oskarżenia ws. wypadku w tarnowskich Azotach

Trzej kierownicy z tarnowskich Azotów oskarżeni po groźnym wypadku młodego pracownika. W październiku mężczyzna, próbował usprawnić działanie taśmociągu. Wtedy maszyna wciągnęła i amputowała prawą rękę pracownika. Na szczęście dzięki sprawnej akcji lekarzy z Tarnowa oraz Krakowa udało się ją przyszyć.

Do wypadku doszło kiedy taśma przez wilgoć przesuwała się zbyt wolno i ślizgała się. Dlatego pracownik, zgodnie z zaleceniami przyjętymi w zakładzie, próbował podsypać taśmę trocinami.



- Prokuratura uznała, że w tym przypadku w Azotach nie dopełniono obowiązków - przyznaje prokuratur Elżbieta Potoczek - Bara.



Lista zarzutów do kierowników jest długa. Dwóm z oskarżonych prokuratura zarzuciła, że dopuścili mężczyznę do pracy bez aktualnego orzeczenia lekarskiego, oraz tak na prawdę bez odpowiedniego przeszkodzenia, w tym stanowiskowego. Śledczy zarzucają im także, że nie poinformowali pracownika o zagrożeniach. To wszystko zdaniem prokuratury doprowadziło do nieumyślnego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu młodego pracownika.



Poza tym umyślne oraz nieumyślne niedopełnienie obowiązków przez pracowników Azotów miało zdaniem śledczych polegać m.in. na braku odpowiedniego oświetlenia stanowiska pracy, tolerowaniu nieprawidłowego wykonywania pracy przez pracowników w sytuacji pojawienia się wilgoci, polegającego na podsypywaniu taśm nawozem lub trocinami, brak kontroli maszyn i urządzeń i dopuszczenie do eksploatowania przenośnika bez stosownej osłony bębna.



Dwóm kierownikom z Azotów Januszowi Ł. oraz Pawłowi P., którzy zdaniem prokuratury nie dopełnili swoich obowiązków grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Z kolei Tomaszowi K., który zdaniem śledczych nieumyślnie nie dopełnił swoich obowiązków kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku czasu. Mężczyźni nie przyznali się do winy.



Grupa Azoty przekonuje, że wyciągnęła z tego wypadku wnioski oraz, jak też podkreśla próbowała, pomóc poszkodowanemu pracownikowi już po nieszczęśliwym wypadku.

(Bartłomiej Maziarz/ko)

Posłuchaj wypowiedzi


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"