Przez ten czas oddział w tarnowskim zakładzie karnym ma zostać wyremontowany i wyposażony w nowszy sprzęt. Oddział typu N w tarnowskim więzieniu powstał 14 lat temu, ma 28 miejsc i jest jednym takim oddziałem w Małopolsce. 19 więźniów stwarzających poważne zagrożenie, którzy odbywali tam swoją karę, przeniesiono do innych zakładów karnych, m.in. do Rzeszowa.
- Okręg krakowski jest jednak dobrze zabezpieczony. Mamy cele przystosowane do umieszczenia tam więźniów stwarzających szczególne zagrożenie. Takie cele są między innymi w Krakowie przy ulicy Montelupich i w Kielcach. W takiej celi więzień nie ma bezpośredniego dostępu do okna. Cela jest wyposażona w dodatkową kratę przy wejściu do celi, sprzęt jest na stałe przytwierdzony do podłożna lub ścian - mówi major Tomasz Wacławek.
O tym czy oddział dla niebezpiecznych więźniów w tarnowskim zakładzie karnym wznowi działalność po nowym roku będzie decydował dyrektor generalny służby więziennej. Przez ostatnie 6 lat liczba więźniów szczególnie niebezpiecznych w Polsce spadła z ponad 300 na 150.
(Bartłomiej Maziarz/ko)