"Nie przypominam sobie sytuacji zwrotu dotacji, którego powodem jest przestępstwo o charakterze indywidualnym" - tak sprawę oddania unijnej dotacji komentuje w rozmowie z Radiem Kraków Krzysztof Janik z SLD. Przypomnijmy, chodzi o zwrot 19 milionów złotych z odsetkami na budowę łącznika autostradowego w Krzyżu. To właśnie podczas badania sprawy niejasności wokół przetargu śledczy natrafili na aferę korupcyjną w magistracie, w której jednym z podejrzanych jest prezydent Ryszard Ścigała.
Widmo zwrotu unijnej dotacji nadal rozgrzewa polityczną atmosferę w mieście. Dotąd bowiem nie ma jeszcze żadnej decyzji w sprawie ewentualnego zwrotu tej dotacji, mimo że władze miasta już kilka razy próbowały przeforsować sprawę oddania pieniędzy. Radni z opozycji nadal nie są do tego przekonani.
Czytaj: Tarnów zdecyduje o zwrocie dotacji na łącznik A4?
W dyskusji głos zabrać postanowił także Krzysztof Janik z SLD, były minister spraw wewnętrznych i administracji.
- Trudno byłoby karać za zachowanie jednej osoby społeczność lokalną. Nie jestem w Radzie Miasta, ale moje stanowisko w tej sprawie jest wyraźne - przyznaje Janik w rozmowie z Radiem Kraków - Ci, którzy opowiadają, że trzeba nam te pieniądze zabrać, uprawiają jakąś gierkę polityczną.
Do zwrotu dotacji przez Tarnów nakłaniają za to wicemarszałkowie małopolski: Roman Ciepiela z Platformy Obywatelskiej i Stanisław Sorys z PSL. W ich ocenie zwrot pieniędzy teraz uchroni Tarnów przed poważniejszymi konsekwencjami w przyszłości.
Posłuchaj wypowiedzi
(Agnieszka Wrońska/ew)