W Tarnowie gorączkowe przygotowania do rozpoczynającego się jesienią sezonu rozgrywek siatkówki kobiet. Od wywalczonego przez popularne "żyrafy" awansu do Tauron Ligi minęło 10 dni, ale to nie oznacza, że w tarnowskim klubie ogłoszono wakacje. "Teraz musimy mocno pracować nad tym, by spełnić formalne wymogi najwyższej ligi siatkówki w Polsce, ale też intensywnie myślimy o składzie drużyny na przyszły sezon" - mówi Piotr Górnikiewicz, prezes Roleski Grupy Azoty ANS Tarnów.
"W Polsce jest tak, że ta karuzela transferowa rusza już w styczniu, w lutym, więc też wybór zawodniczek jest niewielki. My też podpisaliśmy kilka kontraktów przed awansem, czy umówiliśmy się z zawodniczkami, że w przypadku awansu do nas przychodzą i teraz dopinamy wszystkie szczegóły. W tej chwili tych zawodniczek mamy 11, więc myślę, że ta pozycja wyjściowa jest bardzo dobra. Będziemy szukać zagranicznych zawodniczek, ale to można robić w dłuższej perspektywie" - komentuje Górnikiewicz.
Znacznie zwiększy się także budżet klubu. Roczne utrzymanie zespołu siatkarek w Tauron Lidze to co najmniej 3,5 miliona złotych. Jak udało się ustalić Radiu Kraków - w tym momencie klub zgromadził około 70% tej kwoty. Decyzje w sprawie licencji "żyraf" mają zapaść w ciągu kilku najbliższych tygodnie.