Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kobieta z Woli Szczucińskiej, która zabiła dwie swoje córeczki, trafi do zakładu psychiatrycznego

Sąd Okręgowy w Tarnowie zdecydował w sprawie kobiety, która w brutalny sposób zabiła swoje córeczki – na wniosek prokuratury umorzono postępowanie, Monika B. trafiła do zamkniętego zakładu psychiatrycznego.

Kobieta z Woli Szczucińskiej, która zabiła dwie swoje córeczki, trafi do zakładu psychiatrycznego
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pixabay

Posłuchaj wypowiedzi Małgorzaty Stanisławczyk-Karpiel.

Umieszczenie w takim zakładzie pełni dwie funkcje - izolacyjną i terapeutyczną. Przepisy kodeksu karnego mówią wprost, że nie można wymierzyć kary osobie, której nie można przypisać winy. Niepoczytalność to taki stan, w którym sprawca z powodu choroby psychicznej, lub upośledzenia umysłowego, nie może rozpoznać znaczenia popełnionego przez siebie czynu i pokierować swoim postępowaniem. Żeby stwierdzić, że sprawca był niepoczytalny, sąd musi zasięgnąć opinii co najmniej dwóch biegłych lekarzy psychiatrów i opinii biegłego psychologa

- mówi Małgorzata Stanisławczyk-Karpiel, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Tarnowie.

Do zbrodni doszło w maju ubiegłego roku w podtarnowskiej Woli Szczucińskiej. 40-letnia wówczas Monika B. zabiła swoje śpiące córki (trzylatkę i sześciolatkę), a potem wrzuciła ich ciała do ogniska za domem. Następnego dnia napisała SMS do rodziny, że z jej dziećmi stało się coś złego.

Makabryczne odkrycie w Woli Szczucińskiej: zwłoki dwójki dzieci odkryto w pogorzelisku

Radio Kraków

Jak dodaje rzeczniczka Sądu Okręgowego w Tarnowie Małgorzata Stanisławczyk Karpiel – sąd nie określa z góry okresu, na jaki umieszcza niepoczytalną osobę w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym:

Nie rzadziej niż co pół roku sąd orzeka o dalszym stosowaniu takiego środka zabezpieczającego, bądź też o jego uchyleniu, zasięgając wcześniej opinii zakładu psychiatrycznego.

Na podstawie wyników badań ośrodek może wnioskować do sądu o zwolnienie. Osoby spędzają w takich miejscach zazwyczaj co najmniej kilka lat, a zdarza się także, że do końca życia.

Problemy psychiczne prawdopodobnym podłożem tragedii w Woli Szczucińskiej. 40-latka zabiła córeczki i wrzuciła ciała do ogniska

Bartłomiej Maziarz

Powiązane

  • Sekcja zwłok zamordowanych dziewczynek z Woli Szczucińskiej nie przyniosła żadnych odpowiedzi

    Bartłomiej Maziarz

  • Prokuratura umarza sprawę dzieciobójczyni z Woli Szczucińskiej. Biegli stwierdzili, że była niepoczytalna

    Jakub Sajdak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego