Czy przedszkolaka można nauczyć języka chińskiego? Okazuje się, że dla dzieci z podtarnowskich Domosławic to wcale nie jest trudna sztuka. Wystarczyło kilka lekcji i już opanowały podstawowe zwroty. Potrafią się przedstawić, znają podstawowe liczebniki i śpiewają piosenki. Wszystko oczywiście w języku państwa środka. Tę pasję zaszczepiła w dzieciach Krystyna Mau Li Szczepańska, znana chińska pianistka, która kilkanaście lat temu postanowiła zamieszkać w Polsce.
"Na zajęcia przychodzi sporo dzieci. Lekcje nie są przeprowadzane codziennie. Ale myślę, że po dwóch, trzech miesiącach, dzieci będą mogły nauczyć się podstawowych zwrotów" - mówi w rozmowie z Radiem Kraków ucząca chińskiego Mau Li Szczepańska.
A jak dodaje Marzena Chaberka ze szkoły w Domosławicach, chińskiego uczą się wszyscy: i dzieci, i nauczyciele. "Trzeba się dobrze z językiem osłuchać. Chęć dzieci do nauki też jest ważna" - tłumaczy nauczycielka.
Dodajmy, że w podtarnowskich Domosławicach mieszka niespełna 300 osób. Ale jak mówi Mau Li Szczepańska, wbrew pozorom to w tych mniejszych miejscowościach ludzie mają inne podejście do nauki obcej kultury i są bardziej otwarci "na nowe".
(Marcin Golec/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: