Po blisko 6 miesiącach w areszcie wyszli na wolność. Dwaj tarnowscy urzędnicy zamieszani w aferę korupcyjną w tarnowskim magistracie opuścili krakowskie areszty.
Wszystko wskazuje na to, że śledczy w tej sprawie zgromadzili już większość dowodów, bo zwolnili już z aresztu wszystkie osoby, które do tej pory w sprawie afery w tarnowskim magistracie usłyszały zarzuty. Na wolności od marca jest główny podejrzany - prezydent Tarnowa Ryszard Ścigała. Teraz śledczy wypuścili Zdzisława M., byłego szefa tarnowskiego zarządu dróg miejskich i Jacka K., byłego dyrektora Centrum Usług Ogólnomiejskich w Tarnowie. Podobnie jak wobec prezydenta Tarnowa, prokuratura zdecydowała się zastosować wobec nich poręczenia majątkowe i zakaz opuszczania kraju. Wolność obu urzędnikom zagwarantowały poręczenia majątkowe w kwocie 100 tysięcy złotych.
Dyrektor centrum usług ogólnomiejskich Jacek K. w Gazecie Krakowskiej komentuje swoje zatrzymanie podobnie jak Ryszard Ścigała - "Czuje się niewinny -mówi urzędnik - czekam na sąd." On, jako że w momencie zatrzymania pracował w tarnowskim magistracie został również zawieszony przez prokuraturę w pełnieniu obowiązków służbowych.
Drugi zwolniony urzędnik to Zdzisław M - były dyrektor tarnowskiego zarządu dróg - od czasu likwidacji jednostki nie pracuje w magistracie.
W sprawie domniemanego wręczenia łapówki prezydentowi Tarnowa podejrzanych jest w sumie 6 osób. Na samym początku śledztwa tylko miesiąc w areszcie spędził były prezes tarnowskiej spółki żużlowej, Bogdan G. W tej sprawie jest jeszcze dwóch podejrzanych, którzy w ogóle za kratki nie trafili - Paweł P., także ze spółki żużlowej, oraz biznesmen Wiesław F.
Ryszard Ścigała miał otrzymać w sumie 75 tysięcy złotych w zamian za faworyzowanie jednej z firm budowlanych podczas przetargów w tarnowskim magistracie. Wszyscy podejrzani mają zarzuty związane z wręczaniem lub przyjmowaniem korzyści majątkowej. Rzecznik krakowskiej prokuratury w rozmowie z Radiem Kraków przyznał, że śledczy chcą zakończyć to postępowanie w ciągu najbliższego miesiąca.
Równolegle do śledztwa ws. prezydenta, prokuratura okręgowa bada też nieprawidłowości przy budowie łącznika autostradowego między autostradą A4 a ul. Jana Pawła II w Tarnowie. Termin zakończenia tego śledztwa nie jest jednak znany.
(Agnieszka Wrońska/Karol Surówka/ko)