Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Drzewo "Mrożek" z Borzęcina bierze udział w konkursie na Drzewo Roku

Ma około 130 lat i 25 metrów wysokości. Lipa z Borzęcina niedaleko Brzeska bierze udział w konkursie na Drzewo Roku. Organizatorzy plebiscytu podkreślają, że nie szukają najstarszego i najbardziej okazałego drzewa. Konkurs ma promować szacunek do przyrody, ale też pokazywać przykłady ciekawych związków pomiędzy kulturą, lokalną historią oraz drzewem. Lipa z Borzęcina nadaje się do tego idealnie, bo jak przekonują mieszkańcy, którzy ją zgłosili, odpoczywał pod nią Sławomir Mrożek.

Drzewo "Mrożek" z Borzęcina bierze udział w konkursie na Drzewo Roku
Fot. Piotr Kania

Mrożek mijał lipę w drodze z domu do szkoły. Maria Tyka, której syn Tomasz zgłosił lipę do konkursu przekonuje także, że Mrożek odpoczywał i czytał książki pod tym drzewem. "Tu obok, w tym domku, mieszkała nauczycielka Michalina Rogóż, która miała bardzo duży zbiór książek. Mrożek korzystał z tych książek, często u niej bywał i m.in. tu przesiadywał i czytał. Lepszej historii nie można sobie wymyślić. Dzisiaj w dobie tych wszystkich wycinek to drzewo dla mnie jest świętością" - dodaje Maria Tyka

Do dziś najwyższe drzewo w Borzęcinie daje sporo cienia. W konarach lipy chętnie przesiadują liczne gatunki ptaków. Na Drzewo Mrożek można zagłosować poprzez stronę internetową. Reprezentant województwa małopolskiego ma numer 11.

Wójt gminy Borzęcin Janusz Kwaśniak żałuje, że na przełomie lat 80. i 90. rozebrano dom rodzinny pisarza. Samorządowcy marzą bowiem o utworzeniu w Borzęcinie muzeum Sławomira Mrożka. Jak dowiedziało się Radio Kraków, Muzeum Okręgowe w Tarnowie, które rozpoznaje temat, zwróciło się do fundacji Sławomira Mrożka z pytaniem o ewentualną współpracę a także prawa autorskie do pamiątek po dramaturgu. W Borzęcinie nie ma ich zbyt wiele. W miejscowej szkole jest izba pamięci, w której są przedmioty z tamtych czasów, ale nienależące bezpośrednio do Mrożka.

Dyrektor zespołu szkół w Borzęcinie Kinga Białek wspomina wizytę pisarza w Borzęcinie w 1990 roku. Wtedy na łące stał... dmuchany słoń. Początkowo podczas uroczystości prym wiódł też sobowtór Mrożka. Więcej o tej historii można posłuchać powyżej.

 fot. Tomasz Tyka

(Bartłomiej Maziarz/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"