Termin rozstrzygnięcia postępowania przekładano już kilkanaście razy. Gdy wydawało się, że wreszcie uda się wybrać wykonawcę, okazało się, że najniższa złożona w przetargu oferta przekracza o ponad 90 milionów złotych założony budżet inwestycji. Wicemarszałek Małopolski Stanisław Sorys, zapewnia, że urzędnicy szukają już brakujących pieniędzy, by umowa mogła zostać podpisana.
Do ostatecznych rozstrzygnięć musi dojść w ciągu najbliższego miesiąca, bo wtedy kończy się czas obowiązywania warunków przedstawionych przez wykonawcę. Marszałek Sorys nie ukrywa, że chce doprowadzić do jej podpisania, nawet kosztem innych inwestycji. "Trwają pewne analizy dotyczące możliwości wykorzystania środkow finansowych z innych obszarów" - mówi.
Takim źródłem mogą być na przykład inwestycje drogowe z regionu sądeckiego, które nie uzyskały pozytywnych opinii środowiskowych. Dodajmy, że inwestycja musi być zamknięta najpóźniej do 2022 roku. W innym przypadku przepadnie unijne dofinansowanie.
(Marcin Golec/ko)