Internetowe portale obiegła relacja mieszkanki Tarnowa, która była nagabywana przez nieznanego mężczyznę w centrum miasta. Kobieta, jak relacjonuje, miała być śledzona przez nieznanego mężczynznę w rejonie domu handlowego przy ulicy Szkotnik. Gdy zaczęła krzyczeć, mężczyzna uciekł. Jej wpis na jednym z portali społecznościowych, opisujący tę sytuację, doczekał się lawiny komentarzy. Pojawiały się również relacje innych kobiet, które także miały być nagabywane w tym rejonie przez podejrzanego mężczyznę.
Tarnowska policja przyznaje jednak, że ma tylko jedno telefoniczne zgłoszenie o takiej podejrzanej sytuacji w centrum miasta. Dzwoniąca kobieta zgłaszała, że czuje się zagrożona, bo idzie za nią podejrzany, trzydziestokilkuletni mężczyzna. Kiedy jednak patrol policyjny pojawił się na miejscu, nie było tam ani zgłaszającej, ani podejrzanego mężczyzny.
Policja apeluje do mieszkanek Tarnowa, które w internecie relacjonują, że były atakowane i zaczepiane przez nieznanego mężczyznę o zgłaszanie tych sytuacji na komendzie.
(Agnieszka Wrońska/ko)