Pozostałości tkanin trumiennych, ubrania w tym kontusze, ale też szkaplerze - to historyczne artefakty, które znaleźli badacze z Krakowa i Torunia podczas eksploracji krypty rodowej hrabiów Tarnowskich w katedrze, w której miał być pochowany hetman Jan Amor Tarnowski - właściciel miasta. To w ostatnich miesiącach druga, po krypcie Ostrogskich, eksploracja podziemi kościoła. Jak wyjaśnia ks. Sebastian Musiał, zastępca dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie, tym razem stan artefaktów nie był najlepszy, ale i tak badacze mogą być zadowoleni ze znalezisk.
Wśród znalezionych rzeczy artefaktem, który najbardziej może cieszyć był kontusz i żupan. Został on praktycznie w całości odnaleziony. Do tego był jeszcze pas. Wilgoć swoje robi, bo rzeczywiście w czasie pobierania całej szaty to się wszystko rwało, stąd nie wiemy na ile nam się to uda uratować. Ale rzeczywiście mamy do czynienia z całym strojem, bo były też guziki czy pętelki. Ponadto znaleźliśmy fragment innego kontusza, który mógłby wskazywać, że to był strój hetmana Jana Tarnowskiego
- mówi ks. Musiał.
Kolejnym dowodem, że były właściciel Tarnowa został pochowany w tej krypcie są odnalezione materiałowe zdobienia jednej z trumien.
Rzadko się zdarzało, by wewnętrzne obicie trumny było haftowane. I tutaj rzeczywiście cały spód trumny był wyłożony pięknym roślinnym haftem. Kiedyś ta tkanina miała kolor ciemnej czerwieni lub bordowy, bo w jednym z fragmentów pozostał odcień tego koloru. To nam pokazuje, że to musiała być trumna hetmana, bo rzeczywiście dawniej często nie obijano zarazem zewnętrznej i wewnętrznej części trumny. Zatem tutaj musieli zadbać o godny pochówek osoby zmarłej, a kogo chować w niej, jak nie hetmana
- dodaje ks. Sebastian Musiał.
Tym razem badaczom nie udało się odnaleźć żadnych kosztowności czy monet, co oznacza, że na przestrzeni wieków krypta Tarnowskich w podziemiach katedry była regularnie ograbiana. Teraz zebrane przedmioty wraz z kośćmi zostaną poddane badaniom.
Wyzbieraliśmy znajdujące się kości. Zostały zabrane do laboratorium, aby je zmierzyć, podzielić, bo nie robiliśmy wydzielania pochówków na miejscu. Teraz kości zostaną oczyszczone, zbadane i opisane. Zobaczymy ile na podstawie tych kości uda nam się wydzielić pochówków. Naukowcy zabrali ze sobą 5 czaszek, ale pochówków pewnie było tam zdecydowanie więcej. Wiemy, że one odbywały się w krypcie od XV wieku. Natomiast wilgoć robi swoje i wiele z nich zostało już pewnie prochem, co też tam mogliśmy zaobserwować
- przekazuje zastępca dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie.
Wyniki badań kości i artefaktów znalezionych w krypcie Tarnowskich zostaną opublikowane na zorganizowanej za kilka miesięcy konferencji naukowej. W planach jest także eksploracja krypty mieszczańskiej. Jak przekonuje ks. Sebastian Musiał, najprawdopodobniej nastąpi to jeszcze w tym roku.