Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Chorzy pod lupą ZUS

Zakład Ubezpieczeń Społecznych podsumował ubiegłoroczne kontrole przeprowadzone wśród osób przebywających na zwolnieniach lekarskich. Okazało się, że nie wszyscy byli tak chorzy, jak wynikało to z wystawionych zwolnień.

Chorzy pod lupą ZUS
Fot. pexels

W pierwszych trzech kwartałach 2018 roku ZUS skontrolował ponad 10 tysięcy pracowników przebywających na L4. Oszukiwało ponad dziewięciuset. Zwolnienia kontrolowane były pod kątem ich zasadności, czyli czy rzeczywiście pracownik jest chory oraz pod kątem tego jak spędza czas przeznaczony na leczenie.

Tutaj niektórzy mieli rzeczywiście wyjątkową fantazję i krzepę. Jeden ze skontrolowanych zamiast leżeć w łóżku, biegał w maratonie. "Pracodawca dostarczył do ZUS zdjęcia z imprezy, gdzie ta osoba biegła. Dostarczył też listę uczestników maratonu. Na tej podstawie cofnięto mu zasiłek" - mówi Anna Szaniawska, rzecznik małopolskiego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Nagminnie zdarzały się też przypadki, że chorujący tak naprawdę remontowali mieszkanie, czy na L4 dorabiali w innym miejscu. ZUS kontrolę może przeprowadzić na wniosek pracodawcy. Jak przyznaje Piotr Górnikiewicz, właściciel jednej z tarnowskich drukarni, po wprowadzeniu systemów elektronicznych i systemu e-zwolnień, jest to dużo łatwiejsze. "Klikamy jeden link. Trwa to minutę lub dwie. Od razu kontrola jest realizowana. Takie kontrole w naszym zakładzie się zdarzają" - podkreśla.

Pracodawcy przyznają, że ich podejrzliwość zazwyczaj wzbudza ilość dni, które pracownik spędza na zwolnieniu. Im dłuższe zwolnienie, tym jest to bardziej podejrzane. Coraz częściej źródłem cennych informacji o tym, co tak naprawdę robi pracownik na L4 są portale społecznoście. Ostatnia fala zachorowań w szeregach nauczycielskich i wśród pracowników administracji państwowej, także nie przeszła bez echa w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych.

- Analizujemy takie przypadki. Reagujemy jeśli dzieje się coś nieprawidłowego. Muszę przypomnieć pracodawcom, że pracodawcy zatrudniający powyżej 20 osób, mają takie uprawnienie, żeby swojego pracownika na zwolnieniu lekarskim skontrolować - mówi Anna Szaniawska.

Kontrole przeprowadzone przez Zakład czasem mogą mieć uzdrawiającą moc. "Kierowaliśmy wniosek do ZUS celem sprawdzenia zasadności wykorzystywania zwolnienia lekarskiego przez jednego pracownika. Raz była taka sytaucja, że ZUS przywrócił pracownika do pracy. On skarżył się na ból głowy. Od lekarza-orzecznika otrzymał informację, że jak głowa boli to należy zażyć tabletkę. Pracownik był na zwolnieniu dwutygodniowym, ale po tygodniu wrócił już do pracy" - przyznaje komendant tarnowskiej straży miejskiej Krzysztof Tomasik 

Warto dodać, że pracownik zawsze w sytuacji cofnięcia zasiłku i podważenia zwolnienia lekarskiego, może się od tej decyzji odwołać.  

(Agnieszka Wrońska/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"