Jest dobrze, ale może być lepiej. Burmistrz Wojnicza przyznaje, że jest zadowolony z rozwiązań, które zaproponowały Małopolskie Linie Dowozowe, które prowadzą komunikację gminną na terenie Wojnicza. Jak przyznaje, gminie udało się wynegocjować bardzo dobre warunki finansowe za roczną obsługę pasażerów. To zaledwie 20 tysięcy w skali roku.
Posłuchaj co mówi Tadeusz Bąk, burmistrz Wojnicza
Choć wszystko przebiega zgodnie z umową, to jednak burmistrz Wojnicza Tadeusz Bąk przyznaje, że liczy na to, iż warunki ekonomiczne zmuszą tarnowskie przedsiębiorstwo komunikacyjne do wznowienia kursów do Wojnicza. "Może dojdzie do takiej sytuacji. Mam nadzieję, że im będzie bardziej zależało, żeby zwozić ludzi do swojego miasta. To się wiąże z tym, że prywatni przewoźnicy będą mieli mniejszy dochód, bo busy chodzą często. To nie jest jednak autobus, ale bus. Ludzie szukają wygody" - mówi.
Zdaniem burmistrza Wojnicza tarnowskie MPK tak powinno skalkulować bilety, by wydłużenie kilku kursów dodatkowo w stronę Wojnicza było po prostu opłacalne dla miejskiego przedsiębiorstwa. Wtedy nie byłby potrzebne specjalne umowy między gminami związane z obsługą komunikacji gminnej.