O tym, że inwestycja wreszcie ruszy z miejsca, przekonywał w środę, 5 listopada, w Dąbrowie Tarnowskiej minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem ma to gwarantować niedawno zatwierdzona umowa między rządem i województwem małopolskim. Mieszkańcy, którzy nie mogą się doczekać powstania obwodnicy, boją się, że to kolejna przedwyborcza obietnica bez pokrycia. Tymczasem codziennie przez samo centrum tego miasta przejeżdża 13 tysięcy samochodów, w tym dużo ciężarówek.
Obwodnica Dąbrowy Tarnowskiej na ruchliwej trasie z Warszawy i Kielc do Tarnowa to jedna z najlepiej przygotowanych do budowy małopolskich inwestycji. Na dokumentacje i i wykupy działek wydano już około 18 milionów złotych. Brakowało jednak rządowego finansowania. Teraz jest już zapewnione - przekonywał w środę, 5 listopada, minister Kosiniak-Kamysz, który pochodzi z Powiśla Dąbrowskiego i zaangażował się w "lobbowanie" na rzecz powstania obwodnicy.
Szefowi resortu pracy i polityki społecznej chodzi o tzw. kontrakt terytorialny między rządem i województwem małopolskim, w którym strona rządowa zadeklarowała finansowanie ważnych inwestycji. Wśród nich znalazła się także obwodnica Dąbrowy Tarnowskiej. "To stanowi o naszej dużej pewności, że ta inwestycja się rozpocznie" - wyjaśniał Kosiniak-Kamysz.
Zanim to się jednak stanie, kontrakt musi zostać podpisany przez rząd, ale przede wszystkim rząd musi przyjąć Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2015-2020. Dopiero wtedy będzie można formalnie zabrać się do budowy potrzebnej drogi.
Burmistrz Stanisław Początek teraz jest już spokojny o powstanie inwestycji, mimo że obwodnica już raz została wykreślona z podobnego programu. "Nie mam obaw, że nie będzie to realizowane. Mógłbym je mieć, gdyby było przed nami jeszcze 2, 3 lata projektowania. Za ten czas może ktoś inny byłby lepiej przygotowany i wszedłby na tę listę. W momencie, gdy my jesteśmy najlepiej przygotowani, uważam, że to będzie jedna z pierwszych inwestycji w Małopolsce, którą Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpocznie w 2015 roku".
Potwierdza to w rozmowie z Radiem Kraków dyrektor krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych Tomasz Pałasiński. "Przygotowujemy się do wyprzedzających badań archeologicznych i przetargu na budowę obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiejn a pierwszy kwartał przyszłego roku".
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to obwodnica Dąbrowy Tarnowskiej powinna powstać w 2 lata od rozpoczęcia budowy. 7 kilometrów drogi, która wyprowadzi ruch z centrum miasta, ma kosztować ponad 200 milionów złotych.
Bartek Maziarz