To była historia jak z filmu gangsterskiego. Czterech mężczyzn w sylwestrowe popołudnie uprowadziło brzeskiego biznesmena. W ten sposób chcieli zastraszyć go i wymusić na nim zwrot długu. Porwanemu udało się powiadomić policję a porywacze trafią najprawdopodobniej za kratki, historia znalazła bowiem swój finał w sądzie.
Do porwania doszło w grudniu ubiegłego roku, powodem były długi. Mieszkaniec Brzeska winien był swojemu byłemu wspólnikowi blisko 60 tysięcy złotych. Były wspólnik zdecydował się na groźby - namówił swoich 4 znajomych, aby ci porwali dłużnika i nastraszyli go.
Jeździli z porwanym po Brzesku, jednak rodzina porwanego zawiadomiła policję i kiedy porywacze podjechali pod firmę mężczyzny po pieniądze, zostali zatrzymani. Po śledztwie usłyszeli zarzuty i właśnie do tarnowskiego sądu trafił akt oskarżenia przeciwko nim.
Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.
( Agnieszka Wronska /dw)