Jak dowiedziało się Radio Kraków, łącznik autostrady ze starą krajową czwórką w Brzesku, prawdopodobnie nie zostanie otwarty w tym roku. Droga jest co prawda gotowa w 80 procentach, ale drogowcy mają duży problem z osiadaniem ogromnych nasypów, na których powstaje zjazd. "Jeżeli te osiadania nie ustaną to nie ma możliwości puszczenia ruchu" - przyznaje dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA Tomasz Pałasiński. Tymczasem słuchacz Radia Kraków zgłasza, że budowane razem ze zjazdem rondo jest zbyt małe.
Jak wyjaśnia Tomasz Pałasiński, projektant przewidział, że nasypy po wybudowaniu będą jeszcze osiadały, "natomiast wydaje się, że one mogą osiadać znacznie dłużej". Jeśli nic się nie zmieni, to otwarcie zjazdu może się przesunąć aż do wiosny 2016 roku - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków dyrektor krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
O takim możliwym scenariuszu, informowaliśmy w Radiu Kraków już na początku roku: Brzesko: zjazd z A4 dopiero na początku 2016 roku?
Na docelowy zjazd czekają nie tylko kierowcy, ale też mieszkańcy ulicy Leśnej w Brzesku. Osiedlowa droga została przebudowana i to po niej na razie zjeżdżają samochody z autostrady do starej krajowej czwórki w Brzesku. Docelowy łącznik ma wyprowadzić ten ruch poza tereny zabudowane.
Tymczasem zdaniem słuchacza Radia Kraków pana Daniela, rondo, które ma połączyć zjazd ze starą krajową czwórką w Jasieniu koło Brzeska jest za małe dla ciężarówek.