Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Bochnia: 3-miesięczne dziecko odebrane pijanym rodzicom

Policjanci i pracownicy socjalni z Bochni odebrali 3-miesięczne dziecko rodzicom nadużywającym alkohol. MOPS od dawna wiedział o problemach 40-letniej kobiety i 58-letniego mężczyzny. Trwa postępowanie w sprawie ograniczenia im praw rodzicielskich.


Pracownik socjalny już raz - pod koniec sierpnia zastał ich nietrzeźwych. Wtedy 3-miesięczna Michalina została zabrana do szpitala, a stamtąd odebrali ją już trzeźwi rodzice.

O sprawie MOPS powiadomił też sąd rodziny, który na początku września zdecydował, że do czasu zakończenia postępowania o ograniczeniu władzy rodzicelskiej, należy tymczasowo umieścić dziewczynkę w rodzinie zastępczej.



Jednak kiedy policjanci pojechali na miejsce odebrać dziecko w piątek 12 września, nie zastali nikogo w domu.



MOPS prosił jednak funkcjonariuszy, żeby kontrolowali sytuacje w tym domu. Pracownicy socjalni mieli rację. Kiedy dzień później, w sobotę 13 września policjanci pojechali na miejsce zastali nietrzeźwych rodziców.
"Matka miała 0,7 promila alkoholu we krwi, ojciec miał ponad jeden promil". - przyznaje w rozmowie z Radiem Kraków, Łukasz Ostręga z bocheńskiej policji



Policjanci na miejsce wezwali pracowników socjalnych, ci z kolei także lekarza. Dziewczynka była w dobrym stanie, nie miała żadnych oznak zaniedbań, ale zgodnie z procedurami. ponieważ na tymczasowe przekazanie jej do rodziny zastępczej było już za późno, trafiła do szpitala.



- Dziecko znajdowało się pod opieką rodziców będących pod wpływem alkoholu. Rodzice z pewnością dziecko kochają i starają się o nie, mimo trudnych warunków życiowych. Jednak żeby nie doszło do nieszczęścia, postanowiliśmy zabrać dziecko z rodziny - wyjaśnia dyrektor bocheńskiego MOPS-u, Norbert Paprota.

O dalszym losie dziecka zdecyduje sąd rodzinny - który do czasu zakończenia postępowania w sprawie ograniczenia władzy rodzicielskiej - postanowił umieścić dziewczynkę w rodzinie zastępczej.



Rozmowa Bartka Maziarz z dyrektorem Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bochni Norbertem Paprotą


RK: Często słyszymy o przypadkach opieki nad dzieckiem pod wpływem alkoholu słyszymy często. Ale później rzadko słyszymy, o tym żeby kończyło się to odebraniem praw rodzicielskich czy też tymczasowym odebraniem dziecka na czas rozpatrzenia sprawy przez sąd jak to miało miejsce w tym przypadku.

NP: Rzeczywiście, ale każda sytuacja jest inna i tak należy na nią patrzeć. Bywa, że jeden z rodziców nadużywa alkoholu inny jest w stanie zabezpieczyć opiekę, czy są inni dorośli domownicy, którzy są w stanie zabezpieczyć opiekę. W przypadku, o którym mówimy trzy miesięczne dziecko znajdowało się pod opieką rodziców będących pod wpływem alkoholu. Z obawy przed tym żeby rodzice, którzy z pewnością dziecko kochają i starali się o nie, pomimo trudno swoich warunków życiowych tak jak potrafili najlepiej, ale z obawy żeby nie doszło do nieszczęścia postanowiliśmy po konsultacji z policją i służbą zdrowia o tym, że dziecko będzie zabrane z rodziny.

W tej chwili mamy do czynienia z sytuacji umieszczenia dziecka w pieczy zastępczej, do czas aż sąd postanowi co z prawami rodzicielskimi rodziców tego dziecka.

RK: Często kończy się to odebraniem praw rodzicielskich, odebraniem dziecka, umieszczeniem go chociażby u rodziny zastępczej?

NP: Ja mam wrażenie, że sądy z dużą rozwagą podchodzą tak jak zresztą pracownicy pomocy społecznej do tych zagadnień. I na pewno nie ma miejsca sytuacja taka, że jakby z automatu odbierane są prawa rodzicielskie. Możemy wprowadzić inne środki zapobiegawcze jak kontynuowanie pracy asystenta rodziny, możemy wprowadzić wgląd kuratora w sytuacje rodziny. Dziecko może być umieszczone przez jakiś czas w pieczy zastępczej, a rodzicom postawi się warunki dotyczące zmiany sposobu ich funkcjowania. Dokładniejszego zdiagnozowania problemów, z którymi się borykają. I po pewnym czasie może się zdarzyć tak, że gdy sposób ich funkcjonowania ulegnie poprawie na tyle, że będzie większa pewność iż dziecku w tej rodzinie nic się nie stanie, rodzice będą mogli ponownie zaopiekować się dzieckiem.

RK: To się udaje?

NP: Udaje się. Teraz mamy taką sytuacje kiedy rodzice wnieśli o przywrócenie praw rodzicielskich i powrót dziecka do rodziny naturalnej i w opinii asystenta rodziny, pracownika socjalnego, sytuacja w rodzinie uległa na tyle poprawie, że powrót dziecka do rodziny jest możliwy.

RK: A kiedy Pana zdaniem jest uzasadnione całkowite odebranie praw rodzicielskich?

NP: Kiedy zachowania rodziców narażają dzieci na realne zagrożenie życia i zdrowia. I gdy atmofera, która panuje w rodzinie uniemożliwia prawidłowy rozwój dzieci, i kiedy nie widzimy szans, że sytuacja w rodzinie się poprawi. Dzieci zwłaszcza małe, mające większe szanse na adopcje niż dzieci starsze, mogłyby się w rodzinach adopcyjnych rozwijać lepiej niż w instytucjonalnych formach opieki czy nawet rodzinach zastępczych. I w przyszłości ich rodziny mogłyby być bardziej szczęśliwe.

RK: A kiedy powinna się nam zapalić czerwona lampka. Kiedy widzimy sąsiadkę, która idzie z wózkiem i popija piwo czy też kiedy jedziemy na imprezę do znajomych gdzie wiemy, że będzie alkohol i jest też małe dziecko.

NP: Myślę, że sytuacja kiedy sąsiadka popija piwo jadąc z wózkiem z małym dzieckiem, jest tym momentem kiedy rzeczywiście powinna się zaświecić i to na mocny kolor czerwony lampka, jako że nie jest naturalną sytuacją, żeby matka maleńkiego dziecka piła piwo. Ona jednak tutaj ma tą potrzebę wypicia dosyć dużą skoro idzie z wózkiem i pije piwo. Natomiast jeżeli uczestniczymy w sytuacjach przyjętych kulturowo typu przyjęcia weselne, inne uroczystości rodzinne gdzie ten alkohol jest wypijany, musimy zachować zdrowy rozsądek i ocenić czy jest ryzyko, że w tej sytuacji może dojść do jakiegoś nieszczęścia.

Posłuchaj wypowiedzi


(Bartek Maziarz/ew)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"