Dodatkowe możliwości pozyskanie pieniędzy na renowacje obiektu umożliwiła zamiana gruntów, do której doszło między Lasami Państwowymi a gminą Zakliczyn. Od tego momentu to właśnie zakliczyński samorząd jest formalnym właścicielem gruntów, na których leżą melsztyńskie ruiny. Dzięki temu będziemy mogli ubiegać się znacznie większe od krajowych środki unijne na dalszą odbudowę warowni - przekonuje Dawid Chrobak - burmistrz Zakliczyna.
"Chcielibyśmy podejmować kolejne działania związane z zabezpieczeniem muru zewnętrznego i, ewentualnie, związane z murem arkadowym. Oczywiście też odbudowa bramy wjazdowej do zamku. To są wszystko plany, które konsultujemy z konserwatorem zabytków, z fachowcami, z inżynierami, aby ten teren nabierał wyglądu i przede wszystkim był świadkiem historii dla kolejnych pokoleń" - mówi burmistrz Chrobak.
Dodajmy, że od 2008 roku, kiedy to Zakliczyn przejął w użytkowanie ten teren, udało się nie tylko uporządkować i zabezpieczyć obszar warowni, ale też odbudować mury obronne, odsłonić schody i wznieś kilka kondygnacji wieży obronnej. Na piąty etap, który właśnie się rozpoczyna zakliczyńska gmina otrzymała 740 tys. zł z MKiDN. W sumie na konto gminy Zakliczyn wpłynęło ponad 2 miliony złotych na odbudowę melsztyńskiego zamku.