- To był rok walki o przetrwanie i przetrwaliśmy największy sztorm - tak zarząd Grupy Azoty podsumowuje wyniki ekonomiczne chemicznej spółki za ubiegły rok. Strata Azotów za 2025 wyniosła ponad 5 miliardów złotych, a zadłużenie wyniosło aż 18 miliardów złotych. Niedługo ma się jednak zmniejszyć o 25 procent, bo Grupa Azoty zawarła przedwstępną umowę sprzedaży fabryki Polimerów Police, która kosztowała ponad 7 miliardów złotych i nie została do dziś uruchomiona.
Posłuchaj co mówi wiceprezes Azotów Małgorzata Królak
Wiceprezes Azotów Małgorzata Królak podczas poniedziałkowej konferencji wynikowej podkreślała, że zarząd grupy za czasów rządów PiS co najmniej od jesieni 2023 roku wiedział, że inwestycja w Policach nigdy nie pozwoli spłacić kredytu.
- To nie była inwestycja. To była gigantomania, która omal nie zniszczyła całej Grupy Azoty. To było zagrożenie dla 14 tysięcy miejsc pracy. Wyprowadziliśmy Grupę Azoty z finansowego OIOM-u, przeprowadziliśmy konieczne, głębokie cięcia. Rozliczamy tych, którzy doprowadzili firmę na skraj przepaści. Przywracamy też dobre perspektywy na przyszłość - mówiła.
Azoty podkreślają także, że wzrósł zysk operacyjny całej Grupy, czyli, taki, który nie bierze pod uwagę różnych zobowiązań. Wzrosła także sprzedaż i przychody w segmencie nawozów. Cały czas notowane są jednak straty Grupy Azoty m.in. w obszarach tworzyw sztucznych i energetyce.
Zarząd chemicznej spółki podkreśla, że kluczowe jest ustabilizowanie sytuacji finansowej Grupy Azoty po to, żeby móc skupić się na rozwoju biznesu.