Obrady sesji Rady Miasta Tarnowa zakłócili kibice klubu piłkarskiego Unia Tarnów.
Kibice w trakcie obrad weszli na mównicę, odebrali mikrofon przewodniczącemu tarnowskiej Rady Miasta, zasiedli za stołem prezydialnym i wygłosili swoje oficjalne stanowisko w sprawie sytuacji w klubie.
"...przestajemy apelować i prosić a żądamy konkretnych działań. Chcemy skierować do osób, które decydują o kształcie tarnowskiego sportu i do tej pory nas zawodziły pustymi obietnicami bez pokrycia, jasne i czytelne przesłanie - WERSAL SIĘ SKOŃCZYŁ! " - czytamy w ich oświadczeniu .
Skierowali w nim także konkretne żądania wobec Prezydenta Tarnowa
" Nie przyjmujemy już do wiadomości wypowiedzi o tym jak bardzo Pan Prezydent pomógł piłkarzom remontując krzesełka na stadionie, o tym że otworzono drzwi do sponsora a reszta należy do Klubu. (...) Przypominamy , że piłkarze tarnowskich Jaskółek , będący mieszkańcami Tarnowa , wychowankami klubu - grają bez stypendiów od 15 miesięcy, W tym czasie wywalczyli awans do II ligi i przez długi czas jej liderowali. (...)
Oczekujemy od Pana działań. które doprowadzą do zmian na stanowisku Prezesa KS ZKS Unia Tarnów- osoby, która w żaden sposób nie jest zainteresowana działalnością sekcji od wielu miesięcy, jedynie co potrafi to bezradnie rozkładać ręce. "
Prezydent w odpowiedzi na oświadczenia zgodził się w piątek spotkać w Magistracie z kibicami. Sam przyznał także, że jest w stanie z własnej kieszeni wspomóc klub kwota 500 złotych.
Przypomnijmy drugoligowy klub piłkarski Unia Tarnów od początku tego sezonu boryka się kłopotami finansowymi nie ma sponsora i zawodnicy nie dostają pieniędzy za swoje sportowe stypendia. Klub jeśli nie otrzyma zastrzyku finansowego przestanie istnieć a jak na razie nie ma chętnych aby piłkarzy Unii sponsorować.Jeśli taka sytuacja się utrzyma w przerwie zimowej piłkarze Unii Tarnów odejdą do innych klubów.
(Agnieszka Wrońska)