Na ten moment kierowcy czekali bardzo długo - autostrada z Tarnowa do Dębicy została wreszcie otwarta. Pierwsi kierowcy wjechali na nową trasę przed południem. Na razie na autostradzie wciąż trwają prace, a kierowcy w paru miejscach muszą się liczyć z utrudnieniami oraz ograniczeniami prędkości. Największa przeszkoda, czyli zwężenie na estakadzie nad Wisłoką koło Dębicy, powinna zniknąć już jutro, 31 października.
Cały przejazd 35-kilometrowym odbywa się po obu nitkach autostrady. Jest tylko jedno zwężenie na ponad kilometrowej estakadzie nad Wisłoką koło Dębicy. Tam kierowcy jeżdżą po jednym pasie w każdą ze stron i czeka ich przez to ograniczenie do 80 kilometrów na godzinę.
Drogowcy bardzo się spieszyli, żeby drugą nitkę estakady udostępnić kierowcom. Zdążyli, ale estakada musi zostać jeszcze odebrana przez nadzór budowlany. Początkowo inspektorzy nadzoru budowlanego z Rzeszowa chcieli to zrobić dopiero w poniedziałek, 3 listopada. Po prośbach i apelach naczelnik wydziału inspekcji i kontroli Krzysztof Piątek przyznał w rozmowie z Radiem Kraków, że inspektorzy postarają się przeprowadzić kontrolę na estakadzie w piątek 31 października. I jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem jeszcze przed 1 listopada kierowcy pojadą tam już bez utrudnień.
Kierowcy jeszcze do końca roku nie skorzystają jednak z miejsc obsługi podróżnych. Na wysokości MOP-ów obowiązuje ograniczenie prędkości do 110 km/h.
(Bartek Maziarz/ew)