Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

74-latek z Maszkienic, który usiłował zabić swoich bliskich, usłyszał wyrok

74-latek z Maszkienic koło Brzeska został skazany na 12,5 lat więzienia za usiłowanie wysadzenia w powietrze domu, w którym byli jego bliscy.

74-latek z Maszkienic, który usiłował zabić swoich bliskich, usłyszał wyrok
Zdjęcie udostępnione przez OSP KSRG Dębno

Posłuchaj co mówi sędzia Marcin Hebda

Julian G. był wielokrotnie karany za znęcanie się nad córką i jej rodziną. W październiku ubiegłego roku został skazany na kolejną odsiadkę. Miesiąc później, 14 listopada 2021 odkręcił butlę z gazem, podpalił świeczki i w ten sposób doprowadził do pożaru domu.

Do wybuchu i tragedii nie doszło dlatego, że do gaszenia ognia i polewania butli z gazem wodą szybko ruszyli sąsiedzi, a później strażacy. Początkowo Julian. G. był podejrzany o narażenie na utratę zdrowia lub życia swoich bliskich. Później zarzut zmieniono na usiłowanie zabójstwa i za taki czyn 74-latek z Maszkienic koło Brzeska został skazany.

Zeznania świadków nie budzą wątpliwości, że oskarżony od kilku dni bezpośrednio przed zderzeniem był owładnięty manią spożywania alkoholu oraz zapowiedziami wysadzenia pokrzywdzonych w powietrze. Nie minęło kilka godzin, a oskarżony wcielił w życie swoje plany. To, że działanie oskarżonego zatrzymało się wyłącznie etapie usiłowania zabójstwa, zawdzięczamy zarówno akcji straży pożarnej, jak i przede wszystkim sąsiadom. Gdyby nie sąsiedzi to zapewne doszłoby do tragicznych konsekwencji

- uzasadniał sędzia Marcin Hebda.

74-latek nie przyznał się do winy. Twierdził m.in. że to jego zięć doprowadził do pożaru, żeby go zabić. Z kolei obrońca Juiliana G. przekonywał, że mężczyzna nie chciał zabić rodziny, a jedynie doprowadzić do tego, żeby się wyprowadzili z domu.

Sąd Okręgowy w Tarnowie nie dał temu wiary i skazał mężczyznę na 12,5 roku więzienia za usiłowanie zabójstwa oraz za znęcanie się nad rodziną. Jako okoliczność łagodzącą sąd wziął pod uwagę to, że 74-latek działał w warunkach znacznie ograniczonej poczytalności i był pijany.

Sędzia Marcin Hebda podkreślił, że jednym z ważnych dowodów był film nagrany po wybuchu pożaru przez zięcia mężczyzny, na którym m.in. słychać, że 74-latek grozi mu śmiercią.

Wyrok jest nieprawomocny.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany