Funkcjonariusze zostali wezwani do jednego z mieszkań na osiedlu Jana w Bochni w maju ubiegłego roku po to, żeby uspokoić awanturującego się mężczyznę. Daniel B. był pod wpływem alkoholu. W pewnym momencie zaatakował policjantów dwoma nożami o długości 13 centymetrów. Funkcjonariuszom udało się obezwładnić agresora. Jeden z nich został niegroźnie ranny. Przed sądem 32-latek z Bochni przekonywał, że nie chciał zabić policjantów, ale sąd ocenił to zdarzenie inaczej.
Posłuchaj co mówi sędzia Tomasz Kozioł
- Oskarżony sięgnął po dwa noże o ostrzach długości kilkunastu centymetrów każdy. Do tego oskarżony nie tylko wymachiwał tymi nożami, żeby przestraszyć, ale wprost zaatakował policjantów, starając się zadać im uderzenia w okolice szyi. W trakcie trwania obezwładnienia, jednego z policjantów chciał dodatkowo ugodzić w brzuch - mówi sędzia Tomasz Kozioł.
Skazany za usiłowanie zabójstwa policjantów 32-latek z Bochni miał na swoim koncie także inne, drobniejsze przestępstwa. Za wszystko usłyszał łączny wyrok 12 lat i 3 miesięcy więzienia. Wyrok jest jednak nieprawomocny.
Podczas awantury został niegroźnie ranny jeden z policjantów, który ma otrzymać od napastnika 3 tysiące złotych zadośćuczynienia. Sąd podkreślał profesjonalizm obu funkcjonariuszy.