Wiceminister Klimatu i Środowiska zapowiada konkretny program dla mieszkańców Szczucina, cierpiących na choroby spowodowane azbestem. 25 lat po zamknięciu fabryki eternitu mieszkańcy wciąż zapadają na choroby płuc, w tym nowotwory i umierają. Na razie gminie udało się przeprowadzić jeden projekt - usunięto 50 tysięcy ton azbestu z dachów domów i budynków gospodarczych na terenie 70 gmin. W samym Szczucinie zniknęło 1 800 ton.
Posłuchaj co mówi wiceminister klimatu i środowiska Miłosz Motyka
Wiceminister Miłosz Motyka, który jest także radnym wojewódzkim, zapowiedział w Szczucinie starania o utworzenie specjalnego programu dla tamtejszych mieszkańców z budżetu województwa małopolskiego.
- Zgłosimy konkretną poprawkę w ramach budżetu województwa małopolskiego, gdzie te środki na zdrowie są coraz większe, aby wprowadzić takie badania przesiewowe. Zrobimy to wspólnie z pracownikami urzędu. Taka deklaracja już padła. Na poziomie krajowym będziemy szukali rozwiązania pod program, który będzie dedykowany nie jednej gminie, ale regionowi, albo województwu, albo całej Polsce, ale takim samorządom, w których mieliśmy do czynienia ze szczególnym narażeniem na azbest. Zakłady tu będące doprowadziły do tego, że tego materiału jest więcej, wobec czego też naszym zdaniem to wsparcie proporcjonalnie po prostu powinno być wyższe - podkreśla Motyka.
Z kolei burmistrz Szczucina Tomasz Bełzowski podkreślał, że ważne jest także zabezpieczenie azbestowej hałdy przed zalaniem w przypadku powodzi. Co z racji na sąsiedztwo Wisły mogłoby to oznaczać katastrofę ekologiczną. Dlatego trzeba umocnić wały Wisły.
Burmistrz Bełzowski na razie bezskutecznie stara się także o bezpiecznie przeprowadzone remontów dróg, które miały w podbudowie azbest. Kończy się bowiem trwałość asfaltu, który miał izolować azbest przed przedostawaniem się pyłu do środowiska.