Wszystko zaczęło się niewinnie od kilku dekoracji dla córki, a dziś posesja Państwa Lisów pod Tarnowem tonie w światełkach i świetlnych ozdobach. Od 10 lat na własnym podwórku przygotowują gigantyczne świąteczne dekoracje, a w ogrodzie można zobaczyć także żywą szopkę z kurami, owcami, alpakami i miniaturową krową.
„To się zaczęło całkiem niewinnie – mówi Michał Lis. – Ubierałem tutaj choineczki dla córki, jakie mieliśmy na podwórku, i do tego dodawałem ozdoby. Z roku na rok dokładaliśmy coraz więcej dekoracji, aż wyszło poza nasze oczekiwania. Teraz działamy już dziesiąty sezon”
W tym roku do świątecznych instalacji dołączono 10-metrowego bałwana świetlnego, którego kapelusz widać z daleka ponad dachami domu. „Z okazji dziesięciolecia naszej magii świąt mamy bałwana, który ma dziesięć metrów wysokości – dodaje Lis. – Trzeci rok z rzędu współpracujemy też z Mini Zoo w Zaczarniu i przygotowaliśmy żywą szopkę. Mamy taki plan, żeby co roku było jeszcze więcej dekoracji. Póki jest zdrowie, będziemy rozwijać naszą świąteczną wystawę.”
Dom i ogród Lisów przyciąga wycieczki z całego regionu, a nawet z sąsiednich województw.
„Zaczęliśmy od kilku światełek, a teraz co roku powiększamy nasze dekoracje – przyznaje właściciel. – To nas cieszy, bo coraz więcej osób odwiedza naszą posesję.”
Świetlna ekspozycja w Lisiej Górze jest czynna codziennie od godziny 16.00 i potrwa do 11 stycznia. To jedno z największych tego typu miejsc w regionie tarnowskim, choć równie imponujące dekoracje w rozmiarze XXL można zobaczyć także w Łęgu Tarnowskim u Państwa Tarkowskich – oba miejsca przyciągają tłumy odwiedzających.