Śledczy badają przyczynę śmierci dwóch kobiet z Oświęcimia, których ciała w stanie znacznego rozkładu znaleziono w jednym z mieszkań. To prawdopodobnie 77-letnia matka i jej 49-letnia córka. W poniedziałek odbędzie się sekcja zwłok obu kobiet. Celem jest ustalenie w stu procentach ich tożsamości i wyjaśnienie, co było przyczyną ich śmierci.
Posłuchaj co mówi Oliwia Bożek-Michalec, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie
Prokuratura wykluczyła udział osób trzecich. Wskazuje na to fakt, że drzwi od mieszkania były szczelnie zamknięte od wewnątrz oraz zabarykadowane materacem. Okna również były szczelnie domknięte i zasłonięte.
Śledczy rozważają różne opcje i przyczyny zgonu. Mogło być to zabójstwo połączone z samobójstwem lub zgon z przyczyn naturalnych.
- Żadna osoba trzecia nie miała udziału w śmierci tych osób. Drzwi były zamknięte, okna były wyizolowane taśmą. Na pewno nikt tam nie wtargnął - mówi prokurator Oliwia Bożek-Michalec z prokuratury okręgowej w Krakowie.
O sprawie śmierci kobiet służby poinformowali sąsiedzi. Poczuli oni okropny fetor dochodzący z mieszkania.
W mieszkaniu, oprócz ciał kobiet, znajdowało się także truchło kota.