Czy z mapy Jury Krakowsko-Częstochowskiej znikną trzy rzeki? Zdaniem ekologów może zabraknąć wody zasilającej Babę, Sztołę i Białą. Powodem jest zaprzestanie działalności kopalni rud cynku i ołowiu "Pomorzany", która do tej pory pompowała wodę z podziemnych wyrobisk na powierzchnie i zasilała rzeki. Podziemne pompy wyłączono 15 grudnia.
posłuchaj materiału Marka Mędeli
Sztoła przepływa przez Bukowno. Rzeka malowniczo meandruje. Po wyłączeniu pomp kopalnianych zmieniła kolor. Teraz jest krystalicznie czyta, na dnie widać roślinność i piasek. - Wygląda jak w latach 60. ubiegłego wieku - mówi Radiu Kraków Józef Niewdana, prezes stowarzyszenia Szansa Białej Przemszy.
Zamkniecie podziemnych dopływów martwi jednak część ekologów. W ich ocenie bez zasilania wodami z kopalnianych sztolni wkrótce Sztoła może całkowicie zniknąć. Skutki dla środowiska mogą być nieodwracalne. W ciągu tygodnia przepływ wody w rzece zmniejszył się o 2/3 a lustro wody obniżyło się o kilkadziesiąt centymetrów.
- Próbujemy nie doprowadzić do całkowitego zaniku przepływu rzeki - opowiada Radiu Kraków prof. Andrzej Czylok, który na zlecenie właściciela kopalni prowadzi prace wzdłuż Sztoły. Przyrodnik liczy, że wodę w dolinie pomogą utrzymać bobry. - Bobry jak czują, że zmniejsza się przepływ wody, zaczynają budować tamy. Muszą mieć jednak pokarm. Podjęliśmy próbę wyłożenia w dolinie Sztoły osiki i wierzby, to ulubiony materiał konsumpcyjny i budowlany bobrów - opowiada naukowiec.
Akcję wzdłuż brzegów Sztoły od kilku dni prowadzą też wędkarze z Bukowna. Odławiają z rzeki pstrąga potokowego. Chcą w ten sposób uchronić ryby przed wyschnięciem rzeki. W kilka dni odłowili ponad pół tysiąca osobników.
Zdaniem specjalistów na razie trudno przewidzieć, jak będzie wygląda Sztoła za kilka miesięcy lub lat. Rzeka ma swoje naturalne źródło w pobliżu miejscowości Żurada koło Olkusza. Z uwagi na ukształtowanie terenu i działalność kopalni jej ciek zanika. Dopiero po zasileniu wodami kopalnianymi, rzeka ponownie zaczyna meandrować na granicy Bukowna. - Na razie ma katastrofy. Jest sterowanie tym procesem z myślą o ochronie środowiska - ocenia Józef Niewdana. Likwidacja kopalni "Pomorzany" zakończy się w 2025 roku.