Senator Bogdan Pęk w rozmowie z Radiem Kraków zabiera głos w sprawie wydarzeń na korytarzu hotelu sejmowego. Niedawno w mediach pojawiło się zdjęcie, na którym senator leży na podłodze korytarza tuż przed wejściem do swojego pokoju w hotelu. Zdarzenie miało miejsce 21 lipca bieżącego roku i od razu pojawiły się sugestie, że Bogdan Pęk był pijany. Teraz senator przedstawia swoją relację ze zdarzenia i na potwierdzenie swoich słów pokazuje dokumentacje medyczną. I mówi - nie byłem pijany a straciłem przytomność z powodów medycznych.
Dowodu na to, że byłem pijany, nie było żadnego - powiedział Bogdan Pęk reporterowi Radia Kraków.
Senator Pęk podkreśla też, że jest oburzony zachowaniem świadków zdarzenia. Ci, jak mówi, powinni wezwać pogotowie do nieprzytomnej osoby, a nie robić jej zdjęcia. Jednocześnie zapowiada, że podejmie dalsze kroki w całej sprawie - m.in dokumentację medyczną przedstawi władzom swojej partii Prawa i Sprawiedliwości.
Zgłosiłem się do szpitala w Nowym Targu, gdzie zrobiono komplet badań. Jądrem tego jest zapis w karcie informacyjnej leczenia szpitalnego: wieloogniskowe naczyniowe uszkodzenie mózgu - powiedział B. Pęk.
Senator Bogdan Pęk, który dzisiaj opuścił oddział neurologiczny nowotarskiego szpitala, zapowiada, że niezwłocznie zorganizuje w Warszawie konferencję prasową, na której przedstawi wspomnianą dokumentację medyczną. Wskazuje również na osoby, które były świadkami całego zajścia i doskonale wiedzą, że nie był pod wpływem alkoholu.
Zobacz też: Przez kompromitujące zdjęcie senator Bogdan Pęk nie wystartuje w jesiennych wyborach z listy PiS
Przemysław Bolechowski, jgk