Sezon letni poprawił nastroje, bo rekordowa frekwencja turystów w Małopolsce pozwoliła odrobić część strat. Niestety, najważniejszy w naszym regionie sezon zimowy może nie być tak udany.
Myśmy już przeróżne śmieszne procedury wprowadzili. Jest kwestia dezynfekcji, maseczek, ozonowania pokoi, dystansu, dostarczania posiłków do pokoi. Przynajmniej dajmy ludziom wybór. Jeśli ktoś ma ochotę podróżować, wypoczywać i zaszczepi się, dajmy taką możliwość. My się dostosujemy do rygorów
- mówi Lisak.
Według założeń przyjętych przez Ministerstwo Zdrowia, jeśli dzienny wzrost liczby zakażeń przekroczy określoną liczbę na 10 tysięcy mieszkańców, znów pojawią się strefy i surowe ograniczenia. Skalę rygoru sanitarnego łagodzić ma liczba zaszczepionych mieszkańców. Niestety poziom szczepień na południu Małopolski plasuje tę część regionu poniżej średniej krajowej.