Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ratownicy medyczni mówią "dosyć tego". Wysuwają twarde żądania i grożą strajkiem

Chcą podwyżek płac i całkowitego upaństwowienia systemu ratownictwa, który - jak mówią - "jest państwowy tylko z nazwy". Domagają się pilnego spotkania w ministerstwie. W tym tygodniu wyślą list otwarty do premier Beaty Szydło oraz poproszą o spotkanie z wiceministrem zdrowia Markiem Tombarkiewiczem.

Ratownicy medyczni mówią "dosyć tego". Wysuwają twarde żądania i grożą strajkiem
fot: Marek Lasyk

- Jeśli minister nie znajdzie dla nas czasu do końca przyszłego tygodnia, rozpoczniemy przygotowania do ogólnopolskiego strajku - zapowiada Roman Badach-Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Ratownictwa. Według niego ludzie są tak zdeterminowani, że proponowali złożenie masowych wypowiedzeń z pracy, bo - jak twierdzą - lepiej można zarobić pracując w supermarkecie, niż ratując ludzkie życie. Wynagrodzenie ratowników medycznych obecnie wynosi od 1 700 do 3 000 złotych. - Pracownicy pogotowia wykonują podobną pracę do lekarzy jeżdżących w karetkach, a zarabiają zdecydowanie mniej - alarmuje Badach-Rogowski i dodaje: - To przekłada się na dobro pacjentów.

Podwyżki płac to nie jedyny postulat

Chcą całkowitego upaństwowienia systemu ratownictwa. Związki zawodowe przypominają, że premier Beata Szydło zapowiadała zmiany już w swoim expose. Tymczasem opublikowany projekt nowelizacji ustawy o ratownictwie zakłada, że prywatne firmy mogą działać w systemie ratownictwa do końca 2020 roku. - Poczuliśmy się oszukani - mówi Roman Badach-Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Ratownictwa - rok 2020, to rok wykraczający poza termin działania tego rządu. Wybory parlamentarne będą w roku 2019. Pani premier obiecała nam upublicznienie systemu za kadencji tego rządu.

Wyjaśnia, że w prywatnych firmach, ratownicy pracują przede wszystkim na umowy śmieciowe. - Wiadomo, że prywaciarz po to jest w tym biznesie, żeby na nim zarabiać. To nie misja. Oni trzymają się tego biznesu, bo to miliony do zarobienia. Obecnie około 9% karetek w całym kraju należy do firm prywatnych.

Będą strajkować

Związki zawodowe zapowiadają, że we wtorek lub w środę wyślą list otwarty do premier Beaty Szydło, w którym opisza swoje postulaty. Poproszą także o spotkanie z wiceministrem zdrowia Markiem Tombarkiewiczem. Jeśli rozmowy nie przyniosą rezultatu - ratownicy rozpoczną przygotowania do ogólnokrajowego stajku. Na tę chwilę nie chca mówić o szczegółach. Nie wykluczają, że zorganizują pikiety przed sejmem.

Teresa Gut/bp

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"