W niedzielne południe zatrzyma się na stacji w Chrzanowie wyjątkowy pociąg. Jego patronem będzie Janusz Baurski, pierwszy po wojnie dyrektor fabryki lokomotyw „Fablok”. To ważne wydarzenie dla mieszkańców Chrzanowa.
Posłuchaj Krzysztofa Brandysa.
Są pociągi nazwane imionami literatów, królów, polityków, żołnierzy, ale żaden skład nie miał jeszcze patrona, który… produkował pociągi. To właśnie się zmieni – patronem pociągu osobowego relacji Chrzanów – Dębica będzie od niedzieli Janusz Baurski.
Inżynier w fabryce lokomotyw i marmolady
Kim był? Pierwszym po wojnie dyrektorem chrzanowskiej fabryki lokomotyw „Fablok”. Skończył studia na Politechnice Warszawskiej (wydział budowy maszyn). Pracę rozpoczął w Głównych Warsztatach Kolejowych w Nowym Sączu, później zatrudnił się w Spółce Akcyjnej Budowy Parowozów w Warszawie na stanowisku kierownika Kuźni. Zbudował od podstaw Fabrykę Obrabiarek w Rzeszowie, potem został jej dyrektorem. Ale był też kierownikiem w fabryce marmolady. Należał do Armii Krajowej.
W 1945 Janusz Baurski został naczelnym dyrektorem fabryki Lokomotyw „Fablok” w Chrzanowie. W tym mieście pracował i mieszkał - w przyfabrycznym budynku przy ulicy Paderewskiego. Prowadził chrzanowską fabrykę przez pięć lat, w 1950 roku został odwołany. Partia zarzucała mu „stare poglądy i sanacyjne nawyki”. On sam mówił o sobie, że jest „demokratą, ale angielskim”. Zmarł w 1956 roku.
Pomnik na szynach
Skąd pomysł na patrona tego akurat pociągu?
Zastanawialiśmy się od dłuższego czasu, w jaki sposób upamiętnić Janusza Baurskiego - tablicą pamiątkową przy fabryce albo na kamienicy, w której mieszkał, a może pomnikiem? Ale to wszystko są koszty, stąd powstała idea stworzenia pomnika nietypowego: mobilnego, na szynach
- mówi Krzysztof Brandys, prezes Stowarzyszenia "Stacja Chrzanów".
Pociąg „Janusz Burski” przyjedzie do Chrzanowa w niedzielne południe (15 grudnia o g. 12), zatrzyma się na peronie Chrzanów-Środmieście . Na peronie będzie też obecny Jacek Baurski, syn inżyniera.
Goście będą mogli zobaczyć potem wystawę poświęconą Januszowi Baurskiemu. I kupić pamiątkowe pocztówki z okolicznościowymi stemplami.