Jedna mała pieczątka wywołała niemałe zamieszanie w gminie Tomice koło Wadowic. Na protokole z zebrania wiejskiego w sołectwie Zygodowice - zebrania, które odbyło się w sierpniu tego roku - widnieje podpis i pieczątka... byłego wójta, który zmarł dwa lata temu. Co więcej, okazuje się, że Urząd Gminy wcale nie uważa tego za pomyłkę.
Urząd Gminy nie uważa tego faktu za pomyłkę, choć pismo jest oficjalne i trafiło - z podpisem zmarłego - do Biuletynu Informacji Publicznej. "Nie było zgłoszonych usterek, że jest to niezgodne z przepisami prawa" - mówi Witold Grabowski, urzędujący wójt gminy.
Jak tłumaczy Grabowski, na ostatnim zebraniu wiejskim wykorzystano wzór protokołu, który powstał w 2014 roku. Na wzorze widnieje pieczątka i podpis ówczesnego wójta. Aby nie dokładać sobie pracy, urzędnicy postanowili wydany wtedy wzór... skserować.
"Za każdym razem, kiedy bierzemy do ręki taki dokument, chcemy mieć pewność, że dane, które są w nim zawarte są zgodne z rzeczywistością. Również między innymi co do wystawcy dokumentu" - ocenia prawnik Paweł Grzelak.
Wójt Grabowski zadeklarował, że wzór dokumentu rozsyłany do sołtysów zostanie poprawiony w taki sposób, żeby nie budził wątpliwości. Z protokołu zniknie pieczątka i podpis zmarłego.
(Teresa Gut/ko)