Po burzliwym posiedzeniu Sejmu, trwają protesty w Warszawie i innych miastach. Także w Krakowie. Członkowie KOD-u, Platformy Obywatelskiej i sympatyzujący z opozycją mieszkańcy pojawili się w piątek wieczorem przed urzędem wojewódzkim.
Posłuchaj co mówią ci, którzy protestowali w Krakowie
W sobotę od południa pikietowali na Rynku Głównym. W protestach uczestniczą politycy, samorządowcy, a nawet artyści. Wśród przemawiających dziś przed wieżą ratuszową był m.in. Maciej Maleńczuk.
Przedstawiciele opozycji protestowali przez całą noc przed sejmem. Nad ranem policja użyła siły, odpychając osoby, próbujące blokować samochody z parlamentarzystami PiS, opuszczające budynek. Lider PO zapowiedział, że akcja potrwa do 20 grudnia.
W ramach solidarności podobne manifestacje odbywają się w innych dużych miastach. Protestujący wznoszą hasła: "Wolne Media" oraz "Wolność, Równość, Demokracja". Na ścianie Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie i na Wieży Ratuszowej wyświetlano podczas piątkowych pikiet: "Solidarni z dziennikarzami sejmowymi".
Punktem zapalnym było burzliwe posiedzenie sejmu. W czasie obrad kilkudziesięcioosobowa grupa posłów opozycji rozpoczęła okupację mównicy sejmowej, w proteście przeciw wykluczeniu posła PO Michała Szczerby.
Polityk wyszedł na mównicę z kartką z napisem: "Wolne media w Sejmie" i rozpoczął swoją wypowiedź. Marszałek Sejmu chciał, by opuścił mównicę uznając, że złamał regulamin, a gdy to się nie stało, wykluczył go z obrad.
Opozycja uważa, że poseł regulaminu nie złamał a działania marszałka uznaje za niedopuszczalne. Następnie posłowie opozycji zablokowali mównicę, odśpiewali hymn narodowy. Skandowali do marszałka "Przywróć posła!" i "Demokracja!".
Przed 19.00 zajęli też miejsca wokół fotela marszałka Sejmu. Rozległy się okrzyki "Targowica" i "wolne media". Komisja regulaminowa utrzymała karę dla posła PO Michała Szczerby.
Lider Prawa i Sprawiedliwości zapowiadał podczas konferencji prasowej wyciągnięcie konsekwencji wobec osób, które blokują sejmową salę obrad. Jarosław Kaczyński powiedział, że działania opozycji przybrały charakter "chuligaństwa parlamentarnego", a działania PO, Nowoczesnej i PSL porównał do zachowania posłów Samoobrony sprzed lat i ocenił, że jest to próba zablokowania prac parlamentu.
Zdaniem Kaczyńskiego zachowanie posłów to próba zablokowania dwóch ważnych ustaw: budżetowej i dezubekizacyjnej.
Posiedzenie Sejmu ostatecznie zostało przeniesione do sali kolumnowej. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński poinformował, że głosowanie będzie się odbywało przez podniesienie ręki, a głosy będą liczone przez posłów-sekretarzy.
Około godz. pierwszej, stołeczna policja zablokowała wszystkie wjazdy i wyjazdy w okolicach Sejmu i zwróciła się do protestujących przez megafony, by osoby postronne opuściły miejsce.
Posłowie PiS nie mogli wyjechać poza teren parlamentu, bo ich samochody były blokowane przez grupę demonstrantów.
Doszło do szarpaniny między demonstrującymi a policjantami blokującymi dostęp do samochodów.
Od rana kilkudziesięciu posłów opozycji nadal przebywa na sali sejmowej. Grzegorz Schetyna, szef PO zapowiedział, że pozostaną tam do wtorku 20 grudnia.
IAR/PAP/Teresa Gut/kw