Degradacja części pracowników w Szpitalu Powiatowym w Chrzanowie. 44 opiekunów medycznych otrzymało propozycję "nie do odrzucenia" objęcia niższych stanowisk niemedycznych - sanitariuszy. Z kolei 70 statystyków medycznych ma zostać zdegradowanych do roli referentów. Cięcia mają dotyczyć także 108 salowych. Jeśli te nie zgodzą się na warunki przedstawione przez dyrekcję, szpital rozważy zatrudnienie zewnętrznej firmy sprzątającej. Skąd te nagłe zmiany w zatrudnieniu w największym szpitalu w Małopolsce Zachodniej?
Posłucham materiału Natalii Feluś
Powodem jest szukanie oszczędności:
Stoimy przed wyborem: albo będzie rozwiązanie stosunku pracy i część osób straci pracę, albo zamrozimy wynagrodzenia przez pewien okres - generalnie pracować będą wszyscy, nikt wypowiedzenia nie dostanie
- wyjaśnia Artur Baranowski, dyrektor Szpitala Powiatowego w Chrzanowie.
Ta sama praca na niższym stanowisku
Degradacja na niższe stanowiska w praktyce ma oznaczać wykonywanie tych samych obowiązków za tę samą co dotychczas pensję. Opiekunowie medyczni pytają, dlaczego mają się godzić na tak niesprawiedliwe rozwiązanie. "Jesteśmy opiekunkami medycznymi, każda z nas wpisana jest w rejestr zawodów medycznych. W tym kierunku się kształcimy, podnosimy kwalifikacje, wspieramy rolę pielęgniarki" - mówiły Radiu Kraków opiekunki z Chrzanowa.
Zabieg ten ma uchronić szpital przed wypłatą lipcowych ustawowych podwyżek, na które placówka nie ma pieniędzy.
Godne zatrudnienie
Zawód ten jest trudnym zadaniem obciążającym fizycznie i psychicznie:
Wykonujemy czynności fizyczne związane z pacjentem, czyli myjemy, karmimy, chodzimy na badania. Jest to także pampersowanie, dopajanie, mierzenie ciśnienia i temperatury, ale też mycie głów, obcinanie, paznokci, golenie, dźwiganie, zmiana pościeli, tzw. kąpiel w łóżku oraz informowanie pielęgniarek na bieżąco o stanie zdrowia pacjentów, rozmowy z rodziną. To ciężka praca
- wyliczają opiekunki.
Teraz te same czynności opiekunowie medyczni mają wykonywać jako sanitariusze.
Na pewno nie jest to do końca fair, ale innej drogi nie mamy chcąc zachować wszystkie stanowiska pracy
- zaznacza Artur Baranowski.
Dyrektor tłumaczy, że po pandemii COVID-19 nikt z opiekunów medycznych nie stracił pracy. "Nie ma możliwości utrzymania takiego poziomu zatrudnienia przy takich wynagrodzeniach" - dodaje.
Porozumienie albo sąd?
Związki zawodowe otrzymały 5 dni na konsultacje i zajęcie stanowiska w tej sprawie.
Radzimy się prawników związkowych. Oczekujemy na rozmowę i informacje dotyczące jak sytuacja ma się do prawa pracy, prawa administracyjnego
- mówi Maciej Kozub, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ochrony Zdrowia.
Najbardziej przykre jest to, że nie została na wstępie powiadomiona o tej decyzji ani rada pracownicza ani związki zawodowe
- dodaje Leszek Kowalski, przewodniczący NSZZ Solidarność w chrzanowskim szpitalu.
Dyrektor ma nadzieje na podpisanie wypowiedzeń zmieniających zatrudnienie jeszcze w tym tygodniu. Pracownicy są jednak zdeterminowani, by szukać innych rozwiązań.
Albo podpiszemy, albo do zwolnienia jest 20 osób. Nasze związki opiekunów medycznych powiedziały, że to jest niezgodne z prawem. Myślę, że jesteśmy gotowe na walkę w sądzie
- deklarują opiekunki.
Plan B dla opiekunów medycznych
Szpital jest na etapie przetargu na budowę Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego, na którego inwestycję otrzymał dofinansowanie ze środków KPO. Zgodnie z planem zakład ma być wybudowany do końca czerwca 2026. Dyrektor przewiduje, że zakontraktowanie usług opiekuńczo-leczniczych nastąpi w styczniu 2027 roku. Jak zapowiada Artur Baranowski, ZOL będzie miał 90 łóżek i wszyscy opiekunowie pracujący w szpitalu będą mogli znaleźć zatrudnienie.