Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pracownicy Elektrowni Siersza po raz kolejny sprzeciwiali się likwidacji zakładu

Kilkudziesięciu pracowników Elektrowni Siersza zgromadziło się w niedzielę przed budynkiem zakładu. Ubrani w kamizelki odblaskowe z wielkimi transparentami po raz kolejny sprzeciwiali się likwidacji elektrowni. Ta zaplanowana jest na grudzień przyszłego roku. Mimo zapewnień ze strony Tauronu Wytwarzanie o zachowaniu miejsc pracy ludziom towarzyszy niepokój:

Pracownicy Elektrowni Siersza po raz kolejny sprzeciwiali się likwidacji zakładu
Fot. Natalia Feluś

Były trzy spotkania, ale one nie nadają nam nadziei, że będzie dobrze. To jest w miarę nowa elektrownia, chcemy, żeby pracowała.

- mówią pracownicy.

Jak zauważa Marek Staroń, pracownik elektrowni i przewodniczący związku zawodowego KONTRA, sprawa likwidacji dotyczy ok. 200 pracowników, ale też dodatkowych kilkuset z firm zewnętrznych: - Pracy nie stracą ludzie. Cały czas podkreślam, że nie wszyscy. Nie stracą z Tauron Wytwarzania, Tauron Serwisu, ale niestety firmy, które z nami współpracują, są poszkodowane. To są firmy zewnętrzne.

- Nie zapadły żadne wiążące decyzje dotyczące Elektrowni Siersza. Pracownicy są na bieżąco informowani o sytuacji oddziałów podczas spotkań. Otrzymują zapewnienie, że nikt nie zostanie zwolniony nawet w przypadku konieczności wyłączenia elektrowni. Wszyscy znajdą pracę czy to w innych jednostkach Tauron Wytwarzanie czy też w pozostałych jednostkach - odpowiada Patrycja Hamera, rzeczniczka prasowa Tauronu Wytwarzanie.

Dodaje, że uchwała likwidacyjna nie wyklucza dalszej eksploatacji elektrowni Siersza po 2025 roku pod warunkiem, że będzie ona rentowna.

W tej sprawie w ubiegłym tygodniu w województwie mazowieckim odbyło się spotkanie przedstawicieli dziewięciu samorządów, w których znajdują się elektrownie węglowe, w tym Trzebini. Burmistrzowie podpisali wspólny apel do premiera z prośbą o spotkanie i przedstawienie planu transformacji energetycznej wraz z pakietem łagodzącym społeczne skutki wygaszania elektrowni.

Samorządowcy oczekują spotkania z władzami krajowymi oraz przekazania precyzyjnych informacji na temat wyłączania poszczególnych elektrowni i planowanych zwolnień. Domagają się m.in. wsparcia dla samorządów i zwalnianych pracowników oraz wprowadzenia nowych instrumentów finansowych, łagodzących skutki rozpoczętych już procesów, a także zachowania ciągłości dostaw ciepła. Autorzy pisma liczą na to, że spotkanie mogłoby się odbyć jeszcze w listopadzie.



Fot. Natalia Feluś

Komentarze

Powiązane

  • Co dalej z Elektrownią Siersza? Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły

    Natalia Feluś

  • Ważą się losy Elektrowni Siersza. "To spotkanie daje nam dużą nadzieję"

    Natalia Feluś

  • Spotkanie ws. przyszłości Elektrowni Siersza. Tauron uspokaja, ale konkretów brak

    Natalia Feluś

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"