W Bolesławiu koło Olkusza gotowe jest już nowe urządzenie do grawitacyjnego spuszczania nadmiaru wody ze zbiorników Hutki I i Hutki II. Gmina od kilku lat zmaga się z podnoszącym się poziomem wód podziemnych po zamknięciu kopalni Olkusz-Pomorzany. Niezależnie nad rozwiązaniami regulującymi poziom wody pracują Zakłady Górniczo-Hutnicze „Bolesław” oraz Nadleśnictwo Olkusz.
Nowo wybudowany jaz przy zbiornikach Hutki jest już gotowy do użycia. Jego uruchomienie nastąpi jednak dopiero po zakończeniu remontu mostku na drodze powiatowej z Bolesławia do Klucz. Przebudowa jest możliwa tylko przy zachowaniu odpowiednio niskiego poziomu wody.
Zbudowaliśmy jaz, który umożliwi spuszczanie wody z zalewiska Hutki I i Hutki II. Ten jaz posiada regulowane ramię, gdzie będzie można tę wodę upuszczać, ale też będzie można ją przytrzymać w razie gwałtownych deszczy po to, żeby nie dopuścić do gwałtownego zebrania wody już na Laskach i w Hutkach
– wyjaśnia Tomasz Wójcik, rzecznik prasowy ZGH „Bolesław”.
To właśnie we wsiach Laski i Hutki mieszkańcy są najbardziej zagrożeni wzrastającym poziomem wód podziemnych. Kopalnia udrożniła też i wzmocniła koryto rowu dawnej sztolni Ponikowskiej, którą już swobodnie spływa woda. Wybudowane zostały również dwa przepusty na drogach leśnych. Gmina przebudowała przepusty pod drogami, a obecnie podobne prace trwają na drodze powiatowej z Bolesławia do Klucz.
Równolegle kontrolowana jest sytuacja przy zbiorniku Dąbrówka. Decyzją wojewody przez dwa tygodnie pracowała tam pompa, która interwencyjnie odprowadzała nadmiar wody do poziomu niezagrażającego okolicznym mieszkańcom. W tym czasie lustro wody obniżyło się o 52 centymetry. Po zakończeniu pompowania i po ubiegłotygodniowych intensywnych opadach poziom wzrósł ponownie o 30 centymetrów.
Pracujemy nad rozwiązaniem docelowym, to jest nad wykonaniem budowli upustowej z Dąbrówki, która w sposób kontrolowany odprowadzi nadmiar przyrastającej wody do kanału łączącego się ze sztolnią Ponikowską
– wyjaśnia Maria Gronicz, rzeczniczka prasowa Nadleśnictwa Olkusz.
Na razie poziom wody pozostaje pod kontrolą, ale służby i instytucje odpowiedzialne za zabezpieczenia przygotowują rozwiązania, które mają umożliwić stałe regulowanie jej poziomu w powstałych w Bolesławiu zbiornikach.