Ponad 70 strażaków walczyło z pożarem murowanego sklepu, który sąsiaduje z zabytkowymi, drewnianymi budynkami - między innymi z muzeum miejscowości. Pożar został szybko opanowany, ale zabytkowe budynki, które są chlubą Lanckorony były zagrożone.
Posłuchaj mieszkańców
W pożarze na szczęście nikt nie ucierpiał. W momencie, kiedy zauważono ogień, w budynku sklepu nie było nikogo.
"Cały Rynek jest drewniany! Gdyby to wszystko zajęło się ogniem, to byłaby tragedia. Jedna z mieszkanek zauważyła, że z dachu się dymi i zadzwoniła po straż" - relacjonuje reporterowi Radia Kraków mieszkanka Lanckorony.
Przyczynę pożaru ustalają policyjni biegli. Niewykluczone, że źródłem ognia był piecyk gazowy do ogrzewania pomieszczeń.
(Marek Mędela, Tomasz Bździkot/ko)